Nie ma chętnych na mięso gorszej jakości
W dalszym ciągu Agencja Rynku Rolnego interweniuje na rynku mięsa. Do tej pory udało się jej zmniejszyć podaż półtusz wieprzowych o około 90 tys. ton.
SKUP interwencyjny żywca wieprzowego prowadzony jest od ponad dwóch miesięcy. ARR wykupiła w tym czasie od rolników 66 tys. ton żywca wieprzowego, płacąc jego producentom maksymalnie 3,20 zł/kg.
Równocześnie ze skupem interwencyjnym agencja prowadzi sprzedaż półtusz wieprzowych z przeznaczeniem na eksport.
ICH CENA na giełdowych przetargach wynosi 1,80 zł/kg. Tą drogą Polskę opuściło już około 22 tys. ton mięsa.
Jednak, jak na razie, działania agencji nie przynoszą spodziewanych efektów. Mimo że z rynku zniknęło około 75 proc. nadwyżki mięsa wieprzowego, producenci nadal mają trudności ze sprzedażą wielu elementów wieprzowych.
— W nadmiarze jest przede wszystkim asortyment gorszy jakościowo. Wiele chłodni przepełnionych jest od tygodni boczkiem, słoniną, skórkami oraz podgardlami — tłumaczy Robert Kaczyński z łódzkiej Agro Giełdy.
MAŁO TEGO — wyczekiwane przez producentów święta nie przyniosły widocznego wzrostu popytu. Niektórzy przetwórcy, myśląc o zwiększonej aktywności konsumentów w tym okresie, zdecydowali się nawet na podwyżkę cen niektórych produktów. Najbardziej poszły w górę ceny szynki, schabu oraz karczku. Podskoczyły średnio od 5 do 10 proc.
— Ciągle nie udaje się skutecznie rozładować nadwyżki mięsa, jaka nagromadziła się jeszcze w ubiegłym roku. Taka sytuacja może potrwać jeszcze nawet i kilka miesięcy — ocenia Robert Kaczyński.
PRODUCENCI z branży mięsnej mają nie tylko kłopoty ze sprzedażą na własnym rynku, ale również z wyeksportowaniem jakichkolwiek partii towaru. Cały czas bezskutecznie starają się o pozyskanie kontrahentów na wschodzie Europy. Z kolei o znaczącym zaistnieniu na rynku Unii Europejskiej możemy tylko pomarzyć. Tam również panuje spora nadprodukcja.
OSTATNIO na giełdach pojawiła się oferta zakupu wołowiny złożona przez chorwackie firmy importowe. Zainteresowane są głównie ćwierciami z młodego bydła najwyższej jakości. Gdyby transakcje doszły do skutku, to z pewnością poprawiłaby się ogólna sytuacja na rynku wołowiny.