Prywatyzacja Rafinerii Gdańskiej potrwa jeszcze bardzo długo — twierdzi osoba zbliżona do procesu prywatyzacji. Na dodatek planów MSP nie poznają dziś posłowie z komisji skarbu, bo szef resortu... właśnie się rozchorował.
Wbrew zapowiedziom, nie zapadły wczoraj żadne decyzje, dotyczące prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej (RG), drugiego pod względem wielkości zakładu petrochemicznego w Polsce. O jego zakup starają się firmy Rotch Energy i PKN Orlen.
— Według mojej wiedzy, w poniedziałek nie odbyły się żadne istotne rozmowy w tej kwestii. Cały proces potrwa jeszcze dość długo — zwłaszcza że kwestie biznesowe zdają się w tej dyskusji schodzić niekiedy na drugi plan — twierdzi osoba zaangażowana w proces prywatyzacji RG.
Wczoraj trudno byłoby zresztą doprowadzić do spotkania wszystkich zainteresowanych stron. Keyvan Rahimian, szef Rotch Energy, dopiero dzisiaj przylatuje z Londynu.
Dziś nie poznamy też ostatecznych decyzji Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) w sprawie prywatyzacji gdańskiej rafinerii.
— Z powodu choroby na dzisiejszym spotkaniu minister skarbu nie zaprezentuje programu prywatyzacji. Temat może pojawić się na obradach komisji najwcześniej za tydzień — twierdzi Wiesław Walendziak, szef sejmowej Komisji Skarbu.
Wczoraj na temat prywatyzacji RG miał obradować natomiast zarząd PKN Orlen. Do chwili zamknięcia tego wydania „PB” nie były znane ich efekty.
W branży mówi się, że odejście Rotcha jest już coraz bardziej przesądzone, a rząd przychyli się np. ku wniesieniu aportem RG do Orlenu lub zdecyduje się na samodzielną drogę rozwoju RG. Branża plotkuje, że dalszemu udziałowi Brytyjczyków w przetargu ma być przeciwny minister skarbu. W każdym razie wszyscy byli w ubiegłym tygodniu zaskoczeni informacjami podanymi przez Jana Ryszarda Kurylczyka, wojewodę pomorskiego. Według niego, Rada Ministrów miała już unieważnić przetarg na RG wraz z ofertą złożoną wspólnie przez Rotcha i Orlen. Później wszyscy niemal solidarnie zaprzeczyli tej informacji — Nafta Polska, premier, a nawet... urząd samego wojewody.
Tymczasem Polska Izba Paliw Płynnych zreszająca małych operatorów rynku wydała oświadczenie, w którym sprzeciwiła się planom połączenia PKN z Rafinerią Gdańską.
— Zabraknie efektywnej konkurencji, za co zapłacą konsumenci — twierdzi PIPP.


