Stanley Fischer, wiceprezes Fedu, powiedział, że mimo największego od czasu globalnego kryzysu wzrostu zatrudnienia w największej gospodarce świata wydajność pracy jest ciągle niska, co hamuje wzrost PKB. Jego zdaniem, władze banku nie zatrzymają się na jednej podwyżce stóp procentowych, a tempo podwyżek będzie zależało od danych.
Najbliższa duża publikacja oczekiwana jest w piątek — będą to sierpniowe dane z rynku pracy. — Praca banku centralnego nigdy się nie kończy. Decydujemy o tempie podwyżek na podstawie spływających danych. Decyzja całkowicie zależy od tego, co dzieje się w gospodarce — powiedział Stanley Fischer.