Nie obawiamy się Banku Pocztowego

Beata Tomaszkiewicz
14-12-2005, 00:00

BPS zapomina o stratach, inwestuje w informatykę, tnie koszty i... szykuje się do starcia z bankowym ramieniem Poczty Polskiej.

W tym roku Bank Polskiej Spółdzielczości (BPS), największe z trzech zrzeszeń banków spółdzielczych, zarobi brutto 36 mln zł. Po dziesięciu miesiącach ma już ponad 33 mln zł.

— Jedynie 15 mln zł z zysku brutto pochodzi z działalności bankowej. Pozostała kwota została uzyskana dzięki pomocy Bankowego Funduszu Gwarancyjnego — przyznaje Paweł Siano, prezes BPS.

Program naprawczy...

Fundusz dał kilku bankom spółdzielczym pieniądze z przeznaczeniem na pomoc, a także na przyłączenie do grupy banków regionalnych, znajdujących się w trudnej kondycji finansowej. Najbardziej znanym przykładem był Dolnośląski Bank Regionalny.

BPS stopniowo wychodzi z kryzysu spowodowanego konsolidacją ze słabymi bankami. Na koniec 2004 r. spółka samodzielnie osiągnęła 1,5 mln zł zysku brutto, a jeszcze wcześniej notowała straty.

— Prowadzimy w banku program naprawczy, który zakończy się w 2007 r. Do zrobienia zostało nam m.in. wprowadzenie nowej struktury zarządczej, zdecydowane zwiększenie akcji kredytowej czy ustabilizowanie współczynnika kosztów i dochodów —wylicza Paweł Siano.

...i jego efekty

Udało się już uzyskać wskaźnik kosztów do dochodów (C/I) na poziomie 73 proc. W ubiegłym roku koszty przekraczały dochody. Zatrudnienie spadło z 2,2 do 1,6 tys. osób.

W przyszłym roku w czerwcu odbędzie się walne BPS, na którym ma zapaść decyzja o pozostawieniu tegorocznego zysku w banku, co całkowicie pokryje straty z lat ubiegłych.

— W przyszłym roku zarobimy brutto około 30 mln zł. Będziemy dużo inwestować. 25 mln zł wydamy na informatykę. Nie boimy się konkurencji innych zrzeszeń czy Banku Pocztowego, który zapowiada ekspansję na nasze rynki — zapewnia Paweł Siano.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie obawiamy się Banku Pocztowego