Akcje KGHM to w ostatnich miesiącach najbardziej gorący papier w WIG20. Natłok zdarzeń — sierpniowy krach na giełdzie, zapowiedź wprowadzenia podatku od kopalin czy przejęcie przez KGHM kanadyjskiej spółki górniczej FNX Quadra — sprawia, że analitycy nie są zdecydowani, czy akcje miedziowego kombinatu są już za drogie, czy jeszcze dają inwestorom nadzieję na zarobek. Rozstrzał opinii jest olbrzymi. Tylko z ostatnich tygodni akcje KGHM wyceniane są od 105 aż po 164 zł. Z powodu natłoku cenotwórczych informacji w ostatnich miesiącach inwestorzy mają problem z realną wyceną spółki. Wytrawni gracze to wykorzystują, kupując, gdy kurs spadnie poniżej 130 zł, a sprzedając, gdy wraca do około 150 zł. Ta strategia idealnie sprawdzała się w ostatnich siedmiu miesiącach.
Patrz na miedź
Jak ocenić, czy wycena KGHM jest już wysoka?
— Wycena KGHM zależy w dużej mierze od tego, jak założymy kształtowanie się cen miedzi w przyszłości. Jeżeli przyjmiemy, że będzie się ona utrzymywała na przykład na poziomie 8,5 tys. USD za tonę, to kurs akcji może mieć jeszcze potencjał wzrostu. Jeżeli natomiast ktoś uważa, że cena surowca spadnie poniżej 8 tys. USD za tonę, to obecna giełdowa wycena akcji KGHM może wydawać się już wysoka — ocenia Leszek Iwaszko, analityk Societe Generale, który w swojej ostatniej rekomendacji z 8 marca wycenił akcje miedziowej spółki na 139 zł. Obecnie na światowych rynkach cena tony miedzi wynosi 8,4 tys. USD. Akcje KGHM handlowane były wczoraj w Warszawie po 149 zł. Również zdaniem Michała Marczaka, szefa działu analiz DI BRE Banku, obecnie wycena KGHM jest w największym stopniu pochodną cen miedzi.
— Metale utrzymują wysokie notowania, zgodnie z oczekiwaniami. Negatywnie na wyniki spółki wpływa jednak dynamiczne umocnienie złotego w stosunku do dolara. Przejęcie Quadry nie powinno istotnie wpłynąć na zmianę wyceny akcji spółki, jednak zasadniczo zwiększa wskaźnik beta, w przypadku odwrócenia trendu cen surowców — uważa Michał Marczak. Jednak w ostatnich miesiącach to nie cena miedzi rządziła kursem KGHM, ale politycy i wiadomości ze spółki. Dlatego inwestorzy grający na wzrost kursu miedziowych akcji otrzymali kilka mocnych ciosów.
Nokautu nigdy nie było
Najpierw, w listopadzie, podczas exposé premier Donald Tusk zapowiedział wprowadzenie podatku od wydobycia kopalin, m.in. miedzi i srebra, czyli podstawowych produktów KGHM. Efekt? Kurs kombinatu stracił momentalnie ponad 13 proc. Kilka tygodni później inwestorzy musieli przyjąć kolejny cios. 6 grudnia dowiedzieli się, że KGHM zamierza przeznaczyć ponad 9 mld zł na przejęcie kanadyjskiej firmy górniczej FNX Quadra. Po tej informacji akcje Polskiej Miedzi potaniały o 8 proc. Inwestorzy z miejsca założyli, że taka transakcja będzie miała wpływ na ograniczenie dywidendy.
Mimo tych ciosów nokautu jednak nie było — w ciągu kilku tygodni kurs KGHM zdołał odrobić większość strat. Od początku 2012 r. notowania akcji kombinatu z Lubina wzrosły o ponad 34 proc. — najwięcej wśród wszystkich polskich blue chipów (sam indeks WIG20 zyskał w tym czasie niespełna 7 proc.). KGHM zdecydował się bowiem osłodzić akcjonariuszom wydatki związane z zakupem Quadry i zamierza przeznaczyć na dywidendę co najmniej 3,4 mld zł z rekordowo wysokiego zysku za 2011 r. (11,3 mld zł).
— Podatek od kopalin już jest w cenach KGHM. Dodatkowo wysoka oczekiwana dywidenda, 18 zł na akcję, (przy stopie dywidendy 13 proc.) i przejęcie Quadry powodują, że perspektywy dla KGHM wydają się dobre — uważa Artur Iwański, analityk DM PKO BP, który w raporcie z 14 grudnia określił cenę docelową dla akcji spółki na 140 zł.
Zdaniem analityka DM PKO BP, przy obecnych i spodziewanych cenach miedzi podatek nie zachwieje fundamentami spółki, ale może znacząco zmniejszyć jej potencjał do rozwoju i dywidendy w przyszłości. Bardziej optymistycznie perspektywy wzrostu kursu akcji KGHM ocenił Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.
— Uwzględniając czynniki, które miały wpływ na kurs, czyli podatek od kopalin oraz przejęcie Quadry, a także zakładając, że cena miedzi nie spadnie poniżej 7 tys. USD za tonę, już w grudniu wyceniłem akcję KGHM na 159 zł, o 29 proc. powyżej ówczesnego kursu. Choć obecnie cena akcji zbliża się do 150 zł, walory spółki wciąż mogą być atrakcyjne dla inwestorów, ale warunkiem koniecznym jest przyjęcie założenia o długoterminowym poziomie cen metali powyżej moich oczekiwań — mówi Paweł Puchalski.