Nie spadły koszty egzekucji komorniczej

Jarosław Chałas
26-03-2002, 00:00

Na początku tego roku weszły w życie przepisy, które miały obniżyć koszty postępowania egzekucyjnego. Niestety okazuje się, że wbrew intencjom ustawodawcy, wierzyciele walczący o odzyskanie swych pieniędzy ciągle zmuszeni są do przepłacania za usługi komorników.

W czym problem

Jedną z przeszkód, które napotykają wierzyciele dochodzący od dłużników należności pieniężnych, są koszty postępowania egzekucyjnego. Problemy wynikają z zasad pobierania tych opłat oraz kształtowania ich wysokości. Zwłaszcza opłaty pobierane od wniosków o wszczęcie egzekucji niejednokrotnie przekraczają możliwości finansowe wierzycieli i często powodują rezygnację z tej drogi dochodzenia zapłaty. Ta sama sytuacja dotyczy wierzycieli dążących do zabezpieczenia należności przed uzyskaniem tytułu wykonawczego uprawniającego do wszczęcia postępowania egzekucyjnego.

Na początku 2002 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (Dz.U. z 2001 r. Nr 130, poz. 1452). Zamierzeniem ustawodawcy była poprawa sytuacji wierzycieli poprzez zmniejszenie kosztów egzekucji. Niestety zmienione przepisy w niewielkim stopniu spełniają swe zadanie.

Pozorna poprawa

Nowa ustawa obniżyła wysokość całej opłaty stosunkowej pobieranej przez komornika przy egzekucji świadczeń pieniężnych (z 21 proc. do 15 proc. wartości dochodzonej należności). Mimo to poważne wątpliwości budzą przepisy regulujące sposób pobierania opłat od wniosku o wszczęcie egzekucji.

Pod rządami poprzedniej ustawy komornicy rozpoczynali egzekucję długu dopiero po uiszczeniu przez wierzyciela (przy składaniu wniosku o wszczęcie procedury) części opłaty stosunkowej w wysokości 7 proc. wartości egzekwowanego roszczenia.

Obecnie komornik musi podjąć czynności po złożeniu przez wierzyciela wniosku o wszczęcie egzekucji na podstawie wyroku sądowego. W szczególności w terminie 3 dni od otrzymania wniosku zobowiązany jest podjąć czynności niezbędne dla skutecznego przeprowadzenia egzekucji. Grozi mu odpowiedzialność dyscyplinarna za niedotrzymanie tego terminu oraz za dokonanie czynności pozornych.

W świetle nowych przepisów komornik obowiązany jest rozpocząć egzekucję bezpośrednio po otrzymaniu wniosku o jej wszczęcie, nawet bez uprzedniego wzywania wierzyciela do uiszczenia jakichkolwiek opłat. Okazuje się, że zwolnienie wierzyciela z opłaty przed wszczęciem egzekucji jest tylko pozorne. Istnieje bowiem przepis mówiący, że przed dokonaniem jakichkolwiek czynności komornik może (ale nie musi) wezwać wierzyciela do wpłacenia części opłaty stosunkowej. Mało tego, art. 45 ust. 5 ustawy, dopuszczający taką możliwość, nie określa, od czego zależy dokonanie przez komornika takiego wezwania. Istnieje niebezpieczeństwo, że komornicy niechętni podejmowaniu jakichkolwiek czynności egzekucyjnych za darmo, nadal będą wzywać wierzycieli do zapłaty części opłaty stosunkowej i od jej pobrania uzależniać będą rozpoczęcie egzekucji.

Ponadto komornicy mogą „podwyższyć” koszty wierzyciela, żądając zaliczki na wydatki gotówkowe związane z dokonywaniem czynności.

Kwestia zabezpieczenia

Kontrowersje budzi stosowanie przez komorników przepisów dotyczących opłat ponoszonych przy wszczęciu postępowania zabezpieczającego.

Od 1 stycznia 2002 r. komornik może pobrać od wierzyciela dochodzącego zabezpieczenia opłatę stosunkową wysokości 5 proc. wartości roszczenia, ale dopiero po dokonaniu zabezpieczenia i pod warunkiem, że owo zabezpieczenie okaże się skuteczne. W przeciwnym wypadku nie ma prawa żądać tej opłaty. Jeżeli na skutek zabezpieczenia dojdzie do wszczęcia egzekucji, to kwotę uiszczoną przez wierzyciela po dokonaniu zabezpieczenia komornik zaliczyć powinien na poczet całej opłaty stosunkowej.

Komornicy ciągną swoje

Niestety, okazuje się, że zmiana przepisów nie zmieniła działań komorników. Nadal uzależniają wszczęcie postępowania zabezpieczającego od uiszczenia przez wierzycieli przy wnoszeniu wniosku opłaty wysokości 5 proc. zabezpieczanego roszczenia. Powołują się przy tym na przepis regulujący zasady dokonywania zwrotu wierzycielowi części opłaty egzekucyjnej w przypadku nieskuteczności egzekucji. Przepis ten stanowi, że w przypadku bezskuteczności egzekucji bądź niemożności wyegzekwowania kwoty wystarczającej na pokrycie jej kosztów, komornik zwraca wierzycielowi opłatę stosunkową pobraną z tytułu zabezpieczenia. Komornicy uważają, że z przepisu tego pośrednio wynika obowiązek obciążenia wierzyciela opłatą od wniosku o zabezpieczenie. Argumentują, że skoro w przypadku nieskuteczności postępowania egzekucyjnego (a tym samym postępowania zabezpieczającego) komornik musi zwrócić opłaty pobrane tytułem zabezpieczenia, to oczywiste jest, że egzekucję musi poprzedzać obowiązek uiszczenia opłat.

Uważam, że taka interpretacja jest zupełnie bezzasadna. Przepis powyższy dotyczy tylko i wyłącznie zwrotu opłaty stosunkowej pobranej od wierzyciela przy wszczęciu egzekucji. Wprowadzenie tego przepisu miało na celu zmianę wysokości opłaty podlegającej zwrotowi w przypadku nieskuteczności egzekucji. W rezultacie jednak interpretacja komorników prowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której to wszczęcie postępowania zabezpieczającego jest znacznie droższe niż wszczęcie postępowania egzekucyjnego.

Kwota odpowiadająca 5 proc. wartości zabezpieczanego roszczenia, której domagają się komornicy przy wszczęciu postępowania zabezpieczającego, niejednokrotnie przewyższać może kwoty 140 zł lub 190 zł, uiszczane przez wierzycieli przy składaniu wniosku o wszczęcie egzekucji ze świadczeń pieniężnych. Ostatecznie może to prowadzić do rezygnacji wielu wierzycieli z zabezpieczenia roszczeń aż do czasu uzyskania wyroku sądowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Chałas

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nie spadły koszty egzekucji komorniczej