Nie trzeba już ubiegać się o niektóre koncesje
Kończący kadencję parlament nie zdążył uchwalić wielu ustaw regulujących zakres i warunki uzyskiwania koncesji i zezwoleń. Dlatego od 1 lipca 2001 r. nie trzeba już starać się o koncesje m.in. na transport lotniczy i wykonywanie innych usług lotniczych, zarządzanie lotniskami, produkcję i dystrybucję tablic rejestracyjnych oraz zezwoleń na wykonywanie krajowego drogowego transportu osób.
Dążeniom przedsiębiorców do ograniczenia reglamentacji działalności gospodarczej przyszła w sukurs opieszałość poselska.
Zgodnie z ustawą Prawo działalności gospodarczej, do końca czerwca tego roku powinny wejść w życie przepisy określające zakres i warunki uzyskiwania koncesji na reglamentowaną przez państwo działalność gospodarczą. Okazało się jednak, że wielu aktów prawnych nie zdążono wprowadzić w życie w wymaganym terminie. Skutkiem tego jest wygaśnięcie z mocy prawa obowiązku uzyskiwania koncesji i zezwoleń na prowadzenie działalności w niektórych obszarach gospodarki.
— Nie mogę udzielić informacji o tym, na jaką działalność wygasł obowiązek uzyskiwania koncesji, ponieważ byłoby to niezgodne z interesem publicznym — przekonuje Wojciech Katner, wiceminister gospodarki.
Prawnicy twierdzą, że wygasł obowiązek uzyskiwania niektórych koncesji i części zezwoleń.
Ustaliliśmy, że koncesje i zezwolenia nie są już konieczne m.in. na transport lotniczy i wykonywanie innych usług lotniczych, zarządzanie lotniskami, produkcję i dystrybucję tablic rejestracyjnych, wykonywanie krajowego drogowego transportu osób. Przedsiębiorcy mogą więc taką działalność prowadzić bez ubiegania się o urzędnicze przyzwolenia.
Jak do tego doszło
Zamieszanie wokół koncesji rozpoczęło się po uchwaleniu ustawy Prawo działalności gospodarczej (listopad 1999 r.). Złagodziła ona reglamentację wielu dziedzin dotychczas koncesjonowanych (z 27 pozostało tylko 8).
Od uchwalenia ustawy Prawo działalności gospodarczej do czasu jej wejścia w życie minął przeszło rok. Ustawodawca uzasadnił przyjęcie tak długiego vacatio legis potrzebą dostosowania przepisów wielu innych ustaw w przedmiocie określenia zakresu i warunków wykonywania działalności gospodarczej w reglamentowanych dziedzinach.
Wprowadzono rygorystyczny zapis, że jeśli do 1 stycznia 2001 r. nie zostaną określone zasady przyznawania koncesji, to obowiązek ich uzyskiwania wygaśnie z mocy prawa. Termin ten nie został dotrzymany. Parlament przedłużył więc ten termin o 6 miesięcy, do 30 czerwca 2001 r.
Jednak i tego terminu nie udało się dotrzymać. Gdy posłowie zdali sobie sprawę z powagi sytuacji, pospiesznie uchwalili 22 czerwca 2001 r. nowelizację ustawy Prawo działalności gospodarczej, polegającą na przedłużeniu o kolejne 6 miesięcy (do 31 grudnia 2001 r.) terminu na wprowadzenie przepisów o zasadach przyznawania koncesji. W uzasadnieniu konieczności przedłużenia tego terminu napisano: „W Sejmie nadal trwają prace nad projektami ustaw w zakresie dostosowania do ustawy Prawo działalności gospodarczej. Istnieje realne zagrożenie, że działalność gospodarcza objęta koncesjonowaniem lub obowiązkiem uzyskania koncesji mogłaby z dniem 1 lipca 2001 r. pozostać poza sferą koncesjonowania i udzielania pozwoleń. Sytuacja ta może wywołać bardzo poważne konsekwencje społeczno-gospodarcze”.
Veto prezydenta
Projekt nowelizacji 4 lipca 2001 r. zatwierdził Senat i trafiła ona na biurko prezydenta.
Prezydent jednak odmówił podpisania jej, argumentując, że „(...) taki sposób dokonywania zmian prawa gospodarczego prowadzi do naruszenia reguł tworzenia prawa, zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa i wynikającego z niej zakazu działania prawa wstecz (...)”. Prezydent uznał również, że wprowadzenie nowelizacji ustawy spowoduje pogorszenie sytuacji prawnej firm poprzez nałożenie na nie obowiązków, które prawnie nie obowiązują. Z tych względów prezydent zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy przedłużającej o kolejne 6 miesięcy termin wydania stosownych przepisów o koncesjach i zezwoleniach.
Dzisiaj odbędzie się w tej sprawie rozprawa przed TK, którego wyroki są ostateczne.
Przedsiębiorcy zadowoleni są z takiego obrotu sprawy.
— Obecna sytuacja prawna dotycząca koncesji spełnia oczekiwania środowisk gospodarczych. Szkoda tylko, że stało się tak z powodu niedbalstwa twórców prawa — mówi Wiesław Zawadzki, dyrektor biura lobbingu Business Centre Club.
Potwierdza on, że korzyścią wynikającą z niepodpisania przez prezydenta nowelizacji ustawy będzie wygaśnięcie części koncesji i zezwoleń. Uważa, że negatywnymi skutkami tego stanu rzeczy będzie utrata przez przedsiębiorców szacunku dla prawa.
— Uchwalono prawo z mocą wsteczną. Naruszenie zasad tworzenia prawa świadczy o dochodzeniu do pożądanego stanu prawnego tylnymi drzwiami. Dzieje się tak w wyniku braku właściwej organizacji prac legislacyjnych. Prezydent słusznie odmówił podpisania tej ustawy. Przedsiębiorcy mają nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny podtrzyma jego stanowisko — dodaje Wiesław Zawadzki.
Informuje, że do tej pory było około 200 obszarów gospodarki reglamentowanych przez urzędników. Teraz zdecydowanie mniej.
Nierówność wobec prawa
Hubert Lubecki, prawnik z kancelarii prawnej T. Górski & J. Jawdosiuk, uważa, że istniejący stan prawny narusza zasadę równości wobec prawa.
— Przedsiębiorcy będą nierówno traktowani, gdyż część z nich już zapłaciła za koncesje. Ponadto utrzymano wymóg uzyskiwania koncesji i pozwoleń w tych dziedzinach gospodarki, w których ustawodawca wypełnił wymagane warunki i wprowadzono w życie stosowne przepisy — twierdzi Hubert Lubecki.
Jego zdaniem, zaistniała sytuacja dowodzi braku profesjonalizmu twórców prawa w odniesieniu nawet do zasadniczych aktów prawnych regulujących podstawy ustroju gospodarczego Polski.