Czy inwestycje na giełdzie powinny zostać opodatkowane? Rozum mówi: oczywiście nie. Kiedy jednak, przynajmniej werbalnie, system podatkowy jest upraszczany, likwidowane są ulgi, trudno oczekiwać wyłomu akurat w tej sprawie. Więc zgoda: inwestycje na giełdzie muszą zostać opodatkowane. Ale z głową, normalnie. Ministerstwo Finansów upiera się, by podatek ten wprowadzić od początku przyszłego roku. Tymczasem nie ma jeszcze aktów wykonawczych, do pobierania podatku nie przygotowane są biura maklerskie, wiele aspektów szczegółowych wymaga wyjaśnienia i dopracowania.
Nie ma już miejsca i czasu na zaklinanie rzeczywistości, myślenie życzeniowe: polska giełda jest taka, jaka jest, a będzie taka, jaką ją stworzymy. Również w sensie podatkowym. Trzeba więc najpierw rozstrzygnąć, raz na zawsze, sprawę opodatkowania „odłożonej konsumpcji”. Problem ten ma kluczowe znaczenie nie tylko w odniesieniu do samej giełdy (inwestycje długoterminowe), ale również do całego systemu ubezpieczeń, wszystkich filarów emerytalnych.
Stabilny, przejrzysty system podatkowy jest również jednym z najistotniejszych warunków nie tylko zwiększenia roli warszawskiej giełdy, umocnienia jej pozycji w regionie (na co jest szansa), ale przede wszystkim utrzymania polskich inwestorów na rodzimym rynku, przeciwdziałania eksportowi kapitału.