Nie warto czekać z ESG

Katarzyna LatekKatarzyna Latek
opublikowano: 2022-11-08 17:07

Czy polskie spółki, głównie giełdowe, mają już świadomość, że prędzej czy później będą miały obowiązek raportowania finansowego? Część tak, ale przed wieloma jeszcze długa droga.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Raportowanie finansowe dla każdej spółki na rynku regulowanym to niedaleka przyszłość. Działające poza giełdą zaczną raportować w odpowiedzi na oczekiwania kontrahentów. Natomiast jeśli chodzi o ESG, to wiele z nich nawet się do tego nie przymierza, a inne dopiero raczkują.

— Największe spółki giełdowe, czyli te, które dziś podlegają obowiązkom raportowania niefinansowego, są w większości świadome nadchodzącej dyrektywy CSRD i ESRS-ów [Europejskich Standardów Raportowania Zrównoważonego Rozwoju — red.]. W przypadku pozostałych spółek giełdowych, czyli tych, które dziś nie raportują niefinansowo, a będą podlegały obowiązkom raportowania zagadnień zrównoważonego rozwoju, jest trochę inaczej. Większe zaczynają się tym interesować, mniejsze raczej nie, a trzeba pamiętać, że obowiązkiem raportowania będą objęte na rynku regulowanym niemal wszystkie spółki — nie tylko duże, ale też małe i średnie — mówi Piotr Biernacki, wiceprezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych i członek Sustainability Reporting TEG (Technicznej Grupy Ekspertów ds. Raportowania Zrównoważonego Rozwoju) przy EFRAG, Europejskiej Grupie Doradczej ds. Sprawozdawczości Finansowej.

Najgorzej sytuacja wygląda w przypadku spółek niegiełdowych. To najbardziej rozproszona grupa, która nie czerpie wiedzy o przepisach.

— Pojedyncze spółki z tej grupy wiedzą o nadchodzących zmianach, ale zdecydowana większość nie ma świadomości nowych przepisów — mówi Piotr Biernacki.

— Duża część spółek jest świadoma zmian w raportowaniu i jest na dobrej drodze do ich spełnienia. Nowe wymogi obejmą jednak także spółki dotychczas niepodlegające obowiązkowi raportowania niefinansowego i dla nich te obowiązki mogą być sporym zaskoczeniem. Rozbudowane standardy raportowania, które będą wprowadzane w ciągu dwóch lat, oraz kolejne wymogi, których będzie znacznie więcej, stanowią poważne wyzwanie. Znacznie większym wyzwaniem dla spółek jest jednak konieczność włączenia ESG do decyzji biznesowych i przyjęcia planów transformacji klimatycznej. Raport niefinansowy musi być spójny z raportem finansowym i działać jak naczynia połączone — mówiła Ilona Pieczyńska-Czerny, radca prawny PwC Polska, podczas spotkania pod hasłem „CSR i ESG. Kolejny krok dla firm, NGO i społeczeństwa”.

Krok w dobrym kierunku

Jest jednak szansa, że wkrótce sytuacja się poprawi. Piotr Biernacki uważa, że to, co się dzieje w ostatnim półroczu, można nazwać nie wzrostem, lecz eksplozją zainteresowania.

— Wiele spółek zaczyna planować uporządkowane, stopniowe przygotowanie do obowiązków, które obejmą je już za rok czy za dwa lata. To racjonalna decyzja, bo zorganizowanie odpowiedniej funkcji ESG w przedsiębiorstwie, przeprowadzenie badania istotności i wprowadzenie systemu monitoringu oraz konsolidacji danych to zadania, których nie da się przeprowadzić w mniej niż kilkanaście miesięcy — twierdzi Piotr Biernacki.

Potwierdza to opublikowany niedawno raport „Odpowiedzialny e-commerce” Izby Gospodarki Elektronicznej (IGE), oparty na badaniach przeprowadzonych wśród polskich firm z branży e-commerce. Pojęcie zrównoważonego rozwoju znane jest 96 proc. badanych menedżerów. „Tu również nastąpił znaczny wzrost świadomości w stosunku do poprzedniej edycji badania, a więc września 2021 r., kiedy wiedzę o tym, czym jest zrównoważony rozwój deklarowało 76 proc. firm (+20 p.p.)” — napisali autorzy raportu.

W tym roku badani menedżerowie podali też własne, bardzo kompleksowe definicje zrównoważonego rozwoju, a po przedstawieniu im oficjalnej ocenili jej bliskość w firmach, w których działają, na 5,19 w skali 1-6. Rok wcześniej było to 4,84.

„Sporo menedżerów rozpoznaje pojęcia z zakresu odpowiedzialnego biznesu i widzi korzyść biznesową prowadzenia firmy w taki sposób. Większość przyznaje, że bycie odpowiedzialnym po prostu się opłaca” — mówi cytowana w raporcie IGE Anna Miazga, sustainability manager Accenture w Polsce.

Stawia również pytanie, dlaczego jeszcze nie wszystkie firmy mają plany, strategie, wyznaczone cele?

„Z naszych obserwacji i badań wynika, że dzisiaj główną blokadą nie jest pytanie, po co czy dlaczego wprowadzać zrównoważone rozwiązania, ale jak to zrobić? Jak zrozumieć swój wpływ, zbierać i analizować dane środowiskowe i społeczne, jak wprowadzać zmianę mądrze i efektywnie, ale też zgodnie ze strategią biznesową” — wyjaśnia Anna Miazga.

Weź udział w “ESG Forum”, 5 grudnia 2022 r., Warszawa >>

Nie tylko przepisy

Piotr Biernacki podkreśla, że spółki zaczynają zajmować się zrównoważonym rozwojem nie tylko dlatego, że nadchodzą nowe przepisy prawne. Większość robi to z powodu wymogów rynkowych lub zgłaszanych przez instytucje finansowe. Okazuje się, że nie da się sprzedać produktów bez określenia ich śladu węglowego albo bez procesów należytej staranności w odniesieniu do praw człowieka.

Przytacza wyniki ostatniej edycji badania CCA (Climate Crisis Awareness — Badanie Świadomości Klimatycznej Spółek) przeprowadzonego przez Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych. Spośród 150 największych spółek notowanych na GPW zagadnieniami związanymi ze zmianą klimatu na poziomie zarządu i/lub rady nadzorczej zarządza 16 proc.

— To niewielki odsetek spośród zaledwie 150 największych i najbardziej świadomych spółek w Polsce, choć dla porównania dodam, że rok temu było to tylko 6 proc. 43 proc. ma strategie — rok temu 38 proc., które uwzględniają zagadnienia zmiany klimatu, chociaż jedynie 24 proc. informuje o nich lub szczegółowo je opisuje w raportach. Sądzę, że w zdecydowanej większości spółek, zarówno mniejszych, jak też niegiełdowych, sytuacja jest gorsza. Ale, jak podkreśliłem wcześniej, dużo się zmienia i świadomość zarządów spółek dynamicznie rośnie — mówi Piotr Biernacki.