Nie wiedzą o luce

Jarosław Królak
opublikowano: 2004-04-26 00:00

Przedsiębiorcy są zaskoczeni. Zapewniają, że płacą podatki. Ale gdyby tylko pojawiła się możliwość ich uniknięcia...

Maciej Rogowski spółka komandytowo-akcyjna Maciej Rogowski, branża medyczna

Od roku funkcjonujemy jako spółka komandytowo-akcyjna. Dlaczego taka właśnie spółka? Bo nasze przedsiębiorstwo jest rodzinne i w ten sposób łatwo było podzielić udziały. Luka podatkowa? Nic nie słyszałem. Wątpię, by taka luka była, bo nasz radca prawny na pewno by o niej wiedział. A może ta luka nie dotyczy wszystkich? My płacimy podatki i — powiem szczerze — wcale nie jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Gdyby legalnie można było uniknąć ich płacenia, to każdy by skorzystał.

Zdzisław Badura prezes firmy Badura, branża obuwnicza

Działaliśmy jako spółka komandytowo-akcyjna przez trzy lata. 17 lutego 2004 r. przekształciliśmy się w spółkę akcyjną. Dlaczego? Tak doradził nam prawnik. Chodziło o to, aby rozdzielić majątek firmy od majątku wspólników. Przed przekształceniem byliśmy opodatkowani jak osoby fizyczne według trzystopniowej skali.

Luka podatkowa? Nie zetknąłem się z tym. Czy uchwała o podziale zysku była czy nie, to i tak płaciliśmy podatki dochodowe. Część dywidendy wypłacaliśmy wspólnikom, a część inwestowaliśmy w firmę. Czy skorzystalibyśmy z możliwości niepłacenia podatku? Gdyby legalnie było to możliwe, to jak najbardziej. Każdy by skorzystał.