Nie wszędzie może powstać biurowiec

  • Małgorzata Ciechanowska
05-11-2013, 00:00

Inwestorzy budują tam, gdzie łatwo dojechać i znaleźć najemców, czyli głównie w dużych miastach. Na mniejsze miejscowości stawia jedynie handel.

To nie złośliwość czy niechęć inwestorów do lokowania kapitału w nowe rynki powoduje, że niektóre regiony Polski omijają szerokim łukiem. W tych miejscach ze swoimi specjalnościami nie są po prostu potrzebni. Ponadto każdy sektor rządzi się swoimi prawami i potrzebuje innych czynników, aby się rozwijać, a tych w niektórych miastach brakuje.

BIURO W STREFIE: Wpływ SSE na budowę biur jest niewielki. Ale zdarzają się wyjątki. Kraków Business Park o powierzchni ponad 73 tys. mkw. powstał w Zabierzowie właśnie na terenach Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej — mówi Bolesław Kołodziejczyk, starszy konsultant z działu wycen i doradztwa Cushman & Wakefield. [FOT. ARC]
Zobacz więcej

BIURO W STREFIE: Wpływ SSE na budowę biur jest niewielki. Ale zdarzają się wyjątki. Kraków Business Park o powierzchni ponad 73 tys. mkw. powstał w Zabierzowie właśnie na terenach Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej — mówi Bolesław Kołodziejczyk, starszy konsultant z działu wycen i doradztwa Cushman & Wakefield. [FOT. ARC]

Tam, gdzie jest najemca

Rozwój rynku nowoczesnej powierzchni biurowej w znacznym stopniu uzależniony jest od położenia firm z branży centrów usług biznesowych (BPO), które są jednymi z głównych najemców. Dlatego ich potrzeby są tak ważne.

— O lokalizacji tego typu inwestycji decyduje wiele czynników: koszty pracy, stopa bezrobocia, dopasowania wykształcenia do profilu działalności, znajomość języków obcych, obecność innych firm z tego sektora oraz infrastruktura drogowo-transportowa i dostęp do nowoczesnych sieci teleinformatycznych. Najłatwiej to znaleźć w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, dlatego najemcy, a za nimi inwestorzy, tak chętnie tam ciągną — mówi Bolesław Kołodziejczyk, starszy konsultant z działu wycen i doradztwa Cushman & Wakefield. Niemniej jednak rynek powierzchni biurowych całkiem nieźle rozwija się takżew Poznaniu, Trójmieście, Katowicach, Łodzi i Szczecinie. Nieco gorzej jest na wschodzie, choć i tu powoli widać ożywienie, przynajmniej w niektórych miastach.

— Głównymi ośrodkami biurowymi we wschodniej części kraju są Lublin, którego całkowite zasoby biurowe przekroczą niebawem 100 tys. mkw., a także Rzeszów i Białystok. Szansą dla nich jest rozwój sektora nowoczesnych usług biznesowych. Firmy z tej branży realizujące mniejsze projekty zamiast metropolii mogą wybierać mniej popularne miasta — uważa Mateusz Polkowski, dyrektor w dziale badań i doradztwa Jones Lang LaSalle.

Strefy z podziałami

Duże miasta królują także w sektorze przemysłowym. — Tu oprócz takich czynników jak sieć autostrad, dostęp do wyspecjalizowanych kadr dużą rolę odgrywają także oferowane granty czy zachęty inwestycyjne, takie jak ulgi od podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) na terenie specjalnych stref ekonomicznych (SSE) czy zwolnienia z podatku od nieruchomości — mówi Tomasz Olszewski, dyrektor działu powierzchni magazynowo-przemysłowych w Europie Środkowo-Wschodniej Jones Lang LaSalle. Niestety firmy chętniej wybierają tereny wokół dużych miast, także w strefach.

Z raportu Made in Poland, przygotowanego przez Jones Lang LaSalle wspólnie z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Hays Poland oraz Ernst&Young wynika, że, przykładowo, inwestycje z sektora FMCG lokują się w pobliżu dużych miast, a zarazemliczących się ośrodków akademickich, co związane jest z potrzebą bezpośredniego dostępu do pracowników i potencjalnych odbiorców końcowych.

Najwięcej projektów z branży tzw. dóbr szybkozbywalnych widzimy w województwie mazowieckim (w Warszawie i okolicach, gdzie swoje siedziby mają takie marki jak m.in. Danone, Coca-Cola czy Tchibo), łódzkim (Procter&Gamble czy Frito Lay/PepsiCo), wielkopolskim (Kraft Foods Polska, Imperial Tobacco Polska, Nestle Polska itd.) oraz małopolskim (Carlsberg czy Philip Morris). Inwestycje z sektora RTV/AGD koncentrują się w województwie dolnośląskim czy łódzkim, na czele z BSH i Indesitem. Branża motoryzacyjna swoje zakłady chętnie otwiera w województwie śląskim i dolnośląskim.

Duży wpływ na takie podziały ma skonkretyzowanie działań stref. Przykładowo — w mieleckiej strefie lokują się firmy działające w sektorze lotnictwa, wokół Krakowa firmy z branży motoryzacyjnej. To sprawia, że kolejni inwestorzy pojawiający się w Polsce automatycznie kierują się do branżowej strefy. To poniekąd dyskwalifikuje inne regiony, ale nie można zrzucać winy za to na specjalizację stref, ale na mniejszą atrakcyjność pozostałych regionów.

— Strefy ekonomiczne przyciągnęły inwestycje przemysłowe i usługowe, które z kolei pociągnęły za sobą inwestycje w nieruchomości komercyjne. Jednak to nie korzyści podatkowe o tym zadecydowały, ale dobra infrastruktura i inne czynniki, o których wcześniej była mowa. Najgorzej na tym tle wypada Polska Wschodnia, mimo obecności stref. Bez rozwoju dróg i projektów typu PPP trudno będzie myśleć o wzroście popularności tych regionów — twierdzi Piotr Goździewicz, dyrektor w dziale rynków kapitałowych BNP Paribas Real Estate.

Handel bez białych plam

Stereotypom dotyczącym rynku nieruchomości na wschodzie Polski nie podporządkowuje się handel. W Lublinie powstaje właśnie galeria Felicity o powierzchni 75 tys. mkw., a niedawno ruszyła budowa Zamkowych Tarasów, które będą miały 38 tys. mkw. W Łomży kilka miesięcy temu otwarto galerię Veneda, a w niewielkim 58-tys. Ełku powstają aż 3 centra handlowe.

— Początkowo rynek centrów handlowych rozwijał się w dużych miastach, gdzie populacja i zarobki są największe. Jednak nasycenie tych miejscowości zmusiło deweloperów do poszukiwania nowych rynków zbytu w mniejszych miejscowościach — mówi Michał Pająk ze Skarbca TFI. Wschód nie jest tu wyjątkiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Ciechanowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Nie wszędzie może powstać biurowiec