Nie wszędzie można jechać bez gotówki

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2000-07-14 00:00

Nie wszędzie można jechać bez gotówki

Wybierając się nad polskie morze nie trzeba już brać walizki gotówki — karty powinny wystarczyć. Z Mazurami jest gorzej — tu bankomaty napotkamy tylko w dużych aglomeracjach. Za granicą też jest różnie — do Hiszpanii można jechać bez pieniędzy, a do Bułgarii bez kart.

W Polsce zdecydowanie łatwiejszy dostęp do gotówki mają posiadaczek kart Visa. Plastikowe pieniądze z tym znakiem akceptowane są w sieci 4,2 tys. bankomatów. ATM-ów, które wypłacają gotówkę na karty Europay, jest o blisko 900 mniej.

Coraz więcej

W porównaniu z poprzednimi latami zdecydowanie wzrosła liczba bankomatów w regionach turystycznych. Można już nie tylko podejmować pieniądze w Gdańsku i Zakopanem, ale i w mniejszych nadmorskich i górskich miejscowościach. Nadal jednak w niektórych regionach do najbliższego bankomatu może być kilkadziesiąt kilometrów. Problem ten szczególnie może dotknąć turystów przebywających na Mazurach czy w regionie zachodniopomorskim. Tu wybawieniem z kłopotów mogą okazać się czeki, które można zrealizować w urzędzie pocztowym.

Wybierając się na wypoczynek do któregoś z państw Europy Zachodniej zupełnie bez obawy można w ogóle nie zabierać ze sobą gotówki. Natomiast podróżując po państwach naszego regionu karty płatnicze w zasadzie można zostawić w domu. W Bułgarii np. 227 bankomatów akceptuje karty Visa, a Europay — 291.

Na Ukrainie jest około 233 bankomatów, Białorusi — 20, Mołdowie — 9. W Rosji ATM-ów jest nieco ponad 2 tys., co biorąc pod uwagę wielkość państwa może oznaczać, że aby dotrzeć do któregoś, trzeba będzie pokonać kilkaset kilometrów.

Bez problemów

Spokojnie natomiast można posługiwać się kartą w Czechach czy na Wegrzech. Bez większego problemu da się również odnaleźć bankomat na wybrzeżu greckim lub na hiszpańskich i greckich wyspach, a także w kurortach Riwiery Tureckiej, Tunezji czy Maroka.

Beata Tomaszkiewicz