Nie zmieniłem zdania o sytuacji na giełdzie

KZ
opublikowano: 2008-03-26 00:00

Ludwik Sobolewski:

1 Czy optymistyczne prognozy analityków dla gospodarki USA mogą oznaczać koniec spadków indeksów również u nas? Jest szansa na odbicie?

Podtrzymuję to, o czym wiele razy mówiłem. Znaczne wahania giełd naszego regionu nie odzwierciedlają sytuacji ekonomicznej tych gospodarek, a zwłaszcza polskiej. Ani teraźniejszej, ani przyszłej. Ten „barometr” trochę zwariował, zwłaszcza w styczniu tego roku. Uwydatnia się tu problem edukacji inwestorskiej.

2 Ale ten „barometr” wariuje również przy nienaturalnie wysokich wzrostach. Czy tym również zamierza zająć się GPW?

Oczywiście że tak. Dla mnie problem ten nie skończy się wraz z końcem obecnej huśtawki nastrojów. Chodzi przecież o to, byśmy wszyscy byli uzbrojeni w rozsądek i w wiedzę. Jeśli giełda nie zajmie się tym, to wciąż będziemy obserwować dramaty, histerię oraz akty popisywania się, za które płacą głównie nieprofesjonalni uczestnicy rynku.

3 Co zrobi GPW, by zmienić tę sytuację?

Zamierzamy zwiększyć poziom wiedzy Polaków o giełdzie, by ludzie nie dawali się bałamucić publicznymi głosami na temat sytuacji na rynku czy reklamami, które robią z rynku giełdowego demona. W tym celu powstanie zapowiedziana Rada Edukacji i Ładu Informacyjnego oraz wystartujemy z kampanią reklamy quasi-społecznej. Jej przekazem ma być informacja o tym, czym jest giełda. Wydaje mi się, że ze zrozumieniem tego wciąż jest słabo. Ewidentnie potwierdziły to ostatnie turbulencje notowań i nasza, większa niż na wielu innych rynkach, wrażliwość na komentarze i informacje. Do tej pory przez lata skupialiśmy się głównie na upowszechnianiu technicznych aspektów inwestowania (wiedza o instrumentach czy sposobach zawierania transakcji). Za mało jest jednak rozumienia tego, jaka jest istota i specyfika giełdy, a tylko to daje szansę na zachowywanie zimnej krwi wtedy, kiedy jest ona bardzo potrzebna.

prezes GPW