Niech fintechy rodzą się w Polsce

Mamy ambicję stać się europejskim hubem innowacji z pogranicza technologii i finansów. Stanęły już fundamenty i jest grupa ludzi chętnych do roboty

— Dzisiejszy dzień przejdzie do historii rozwoju polskiego rynku finansowego — tak Paweł Widawski, prezes Fundacji Fintech Polska, zaczął panel dyskusyjny „Budowa fintech hub w świetle wniosków płynących z raportu i jego wpływ na klimat inwestycyjny w Polsce”. Choć zabrzmiało to nieco pompatycznie, dobrze oddało znaczenie wydarzenia podczas drugiego dnia Kongresu 590.

BĘDZIE KONTYNUACJA:
Zobacz więcej

BĘDZIE KONTYNUACJA:

Uczestnicy panelu zapowiedzieli reaktywację grupy roboczej ds. fintech hubu. Podczas cyklicznie odbywających się spotkań przedstawiciele nadzoru, regulatora i biznesu będą monitorować proces usuwania barier dla innowacji finansowych. MACIEJ GOCLON

Obecnie podobnie rozwiniętą infrastrukturę fintechową mają tylko Singapur, Hongkong i Australia. Bardzo stara się Szwajcaria. Stolicą innowacji jest Londyn. U nas wszystko zaczęło się w ubiegłym roku, kiedy padły pierwsze zapowiedzi utworzenia w Polsce piaskownicy regulacyjnej. To organizacyjno-prawna przestrzeń do testowania innowacyjnych usług finansowych — z udziałem klientów, ale w ograniczonym liczebnie, wartościowo i czasowo zakresie. Początkowo brzmiało to jak typowa polityczna deklaracja w stylu „olimpiada zimowa w Zakopanem”.

Regulator sandbox działa na razie tylko w Londynie — właśnie obchodzi pierwszy jubileusz. Polski nadzór ustawowo ma zajmować się pilnowaniem rynku, a nie nowinkami. Uchodzi przy tym za jeden z bardziej konserwatywnych urzędów na regulacyjnej mapie Europy. Minęło kilka miesięcy i w grudniu 2016 r. sama Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ogłosiła, że Polska powinna stać się regionalnym hubem innowacji finansowych. Powołała zespół roboczy do zidentyfikowania barier w rozwoju nowych usług na tym rynku.

Przez pół roku grupa specjalistów z rynku, przedstawicieli KNF i resortu finansów spotkała się kilkadziesiąt razy i wskazała ponad 100 regulacyjnych i prawnych przeszkód krępujących rozwój fintechów. Na koniec powstał raport podsumowujący prace, który został upubliczniony w Rzeszowie, podczas Kongresu 590. Regulacyjnej piaskownicy na razie w Polsce nie będzie — to cel, do którego będziemy zmierzać. Wcześniej trzeba jednak uporządkować system prawny i otoczenie regulacyjne. Tak zrobili Anglicy. Na razie usuwane są pierwsze bariery: trzy zniknęły zupełnie, 58 kolejnych jest w trakcie likwidacji. Z kluczowych zmian trzeba wymienić nową, poszerzoną definicję KNF, obejmującą wspieranie rozwoju rynku usług finansowych (taki zapis znalazł się w przygotowywanej w resorcie finansów ustawie o nadzorze), bardziej elastyczne podejście do outsourcingu i wreszcie utworzenie Innovation hubu, jednostki organizacyjnej w nadzorze do kontaktów z fintechami.

Zmiana mentalności

Najważniejszym efektem prac zespołu jest zmiana mentalności w nadzorze, sposobu myślenia o innowacjach na krajowym rynku i postrzegania Polski na zewnątrz jako kraju otwartego na zagraniczne fintechy.

— Zmiana roli KNF ma fundamentalne znaczenie. Urzędnik zobowiązany jest działać na podstawie przepisów i w granicach prawa. Jeśli do tej pory zakres obowiązków obejmował nadzór, urząd zajmował się tylko tym. Moim marzeniem jest zmiana nazwy nadzorcy na Komisję Organizacji Rynków Finansowych — powiedział podczas debaty Bartosz Berestecki, członek zarządu PayU. Dyskusja panelowa to zwykle okazja do wylania żalów i utyskiwania. Panel fintechowy był tymczasem naładowany pozytywną energią.

— Istotna jest zmiana mentalna. Ona już się odbyła. To nie jest tylko raport, ale efekt prac zespołowych. My jesteśmy ich twarzą i musimy mieć odwagę pociągnąć innych, bo nie ma nic lepszego niż przykład — stwierdził Tomasz Motyl z Alior Banku. Paweł Bułgaryn z Ministerstwa Finan-sów, jeden z animatorów całego przedsięwzięcia, zapewnił, że raport to tylko początek dyskusji nad zmianami regulacji rynku finansowego.

— Trwają rozmowy o przeniesieniu na grunt prawa pewności prawnej. Szukamy rozwiązań, które nie zwiążą rąk nadzorowi, ale też zmniejszą ryzyko rynku — powiedział Paweł Bułgaryn. Chodzi o wydawanie przez nadzór wiążących interpretacji. Rynek chciałby, żeby urząd miał określony czas na ustosunkowanie się do problemu. Brak odpowiedzi uważany byłby za zgodę.

Brak pewności prawnej został uznany za jedną z głównych barier w rozwoju fintechów. W raporcie podsumowującym prace grupy roboczej kwestia wiążących interpretacji została jednak zręcznie ominięta. Mowa jest tylko o lepszej komunikacji nadzoru z rynkiem. Piotr Strzelecki z Finansowo.pl wśród głównych barier wymienił niepewność prawną, rozbieżność opinii urzędów i długi czas oczekiwania na wykładnię.

— Poza tym nie mogliśmy skontaktować się z nikim w KNF. Dzięki wyspecjalizowanej komórce w nadzorze będzie dużo łatwiej działać fintechom. Mam nadzieję, że cykliczne spotkania w ramach grupy roboczej będą kontynuowane — powiedział Piotr Strzelecki.

Pod rękę z nadzorem

Tomasz Piwowarski, dyrektor w KNF i spiritus movens fintechowej rewolucji w nadzorze, wyjaśnił, na czym polega otwartość nadzoru na innowacyjnych interesariuszy. — Uruchomiliśmy Innovation hub, który będzie pomagał podmiotom nadzorowanym, start-upom w interpretowaniu przepisów pod kątem innowacyjnego pomysłu.

Jeśli firma chce wdrożyć inwazyjne rozwiązanie, wypełni formularz na stronie, opisze, co chce robić, w jakim obszarze, uzasadni, na czym polega innowacyjny charakter. Wtedy przeanalizujemy wniosek i jeśli spełni kryteria innowacyjności, zaprosimy przedsiębiorcę i będziemy rozmawiać. Po przejściu przez Innovation hub powinien wiedzieć, czy działalność, jaką zamierza rozpocząć, jest licencjonowana i nadzorowana, a jeśli tak, to jakie przepisy mają do niej zastosowanie — wyjaśnił Tomasz Piwowarski.

Przypomniał, że resort cyfryzacji w ramach projektu Infostrateg chce udostępnić firmom duży zbiór danych do analizy w ramach wirtualnej piaskownicy. Hubert Niewiadomski z Ministerstwa Rozwoju stwierdził, że wszystkie te działania „pięknie wpisują się w nasze myślenie o specjalizacji”. Raport grupy roboczej ds. barier wskazuje na brak rządowej strategii dla rynku innowacji finansowych. Hubert Niewiadomski zapewnił, że raport identyfikujący polskie przewagi w innowacjach powstaje. Fintech jest jedną z takich specjalizacji,obok bezpieczeństwa i cloud computingu.

Następny etap

Na koniec debaty uczestnicy podjęli wspólne zobowiązanie do dalszych prac nad ułatwieniami dla sektora fintechowego. — Źle by się stało, gdybyśmy poprzestali na raporcie. Proponuję odbywanie cyklicznych spotkań i monitorowanie procesu usuwania barier. Będziemy mogli mówić o sukcesie, jeśli spotykając się za rok, stwierdzimy, że większość przeszkód została usunięta. Wtedy będziemy mogli myśleć o innowacjach regtechowych i sandboksie — powiedział Tomasz Piwowarski. Żeby jednak przejść do następnego etapu, nie wystarczy usuwanie barier — trzeba zacząć inwestować. Przedstawiciel resortu rozwoju wspomniał o ograniczonych zasobach budżetowych KNF. Innovation hub to dzisiaj tylko dwie osoby. Na razie wystarczy, ale jeśli chcemy poważnie myśleć o piaskownicy, trzeba znaleźć pieniądze na kilkadziesiąt etatów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Kongres 590 2017 / Niech fintechy rodzą się w Polsce