Niech fintechy rodzą się w Polsce

opublikowano: 20-11-2017, 22:00

Mamy ambicję stać się europejskim hubem innowacji z pogranicza technologii i finansów. Stanęły już fundamenty i jest grupa ludzi chętnych do roboty

— Dzisiejszy dzień przejdzie do historii rozwoju polskiego rynku finansowego — tak Paweł Widawski, prezes Fundacji Fintech Polska, zaczął panel dyskusyjny „Budowa fintech hub w świetle wniosków płynących z raportu i jego wpływ na klimat inwestycyjny w Polsce”. Choć zabrzmiało to nieco pompatycznie, dobrze oddało znaczenie wydarzenia podczas drugiego dnia Kongresu 590.

Uczestnicy panelu zapowiedzieli reaktywację grupy roboczej ds. fintech hubu. Podczas cyklicznie odbywających się spotkań przedstawiciele nadzoru, regulatora i biznesu będą monitorować proces usuwania barier dla innowacji finansowych.
Zobacz więcej

BĘDZIE KONTYNUACJA:

Uczestnicy panelu zapowiedzieli reaktywację grupy roboczej ds. fintech hubu. Podczas cyklicznie odbywających się spotkań przedstawiciele nadzoru, regulatora i biznesu będą monitorować proces usuwania barier dla innowacji finansowych. MACIEJ GOCLON

Obecnie podobnie rozwiniętą infrastrukturę fintechową mają tylko Singapur, Hongkong i Australia. Bardzo stara się Szwajcaria. Stolicą innowacji jest Londyn. U nas wszystko zaczęło się w ubiegłym roku, kiedy padły pierwsze zapowiedzi utworzenia w Polsce piaskownicy regulacyjnej. To organizacyjno-prawna przestrzeń do testowania innowacyjnych usług finansowych — z udziałem klientów, ale w ograniczonym liczebnie, wartościowo i czasowo zakresie. Początkowo brzmiało to jak typowa polityczna deklaracja w stylu „olimpiada zimowa w Zakopanem”.

Regulator sandbox działa na razie tylko w Londynie — właśnie obchodzi pierwszy jubileusz. Polski nadzór ustawowo ma zajmować się pilnowaniem rynku, a nie nowinkami. Uchodzi przy tym za jeden z bardziej konserwatywnych urzędów na regulacyjnej mapie Europy. Minęło kilka miesięcy i w grudniu 2016 r. sama Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ogłosiła, że Polska powinna stać się regionalnym hubem innowacji finansowych. Powołała zespół roboczy do zidentyfikowania barier w rozwoju nowych usług na tym rynku.

Przez pół roku grupa specjalistów z rynku, przedstawicieli KNF i resortu finansów spotkała się kilkadziesiąt razy i wskazała ponad 100 regulacyjnych i prawnych przeszkód krępujących rozwój fintechów. Na koniec powstał raport podsumowujący prace, który został upubliczniony w Rzeszowie, podczas Kongresu 590. Regulacyjnej piaskownicy na razie w Polsce nie będzie — to cel, do którego będziemy zmierzać. Wcześniej trzeba jednak uporządkować system prawny i otoczenie regulacyjne. Tak zrobili Anglicy. Na razie usuwane są pierwsze bariery: trzy zniknęły zupełnie, 58 kolejnych jest w trakcie likwidacji. Z kluczowych zmian trzeba wymienić nową, poszerzoną definicję KNF, obejmującą wspieranie rozwoju rynku usług finansowych (taki zapis znalazł się w przygotowywanej w resorcie finansów ustawie o nadzorze), bardziej elastyczne podejście do outsourcingu i wreszcie utworzenie Innovation hubu, jednostki organizacyjnej w nadzorze do kontaktów z fintechami.

Zmiana mentalności

Najważniejszym efektem prac zespołu jest zmiana mentalności w nadzorze, sposobu myślenia o innowacjach na krajowym rynku i postrzegania Polski na zewnątrz jako kraju otwartego na zagraniczne fintechy.

— Zmiana roli KNF ma fundamentalne znaczenie. Urzędnik zobowiązany jest działać na podstawie przepisów i w granicach prawa. Jeśli do tej pory zakres obowiązków obejmował nadzór, urząd zajmował się tylko tym. Moim marzeniem jest zmiana nazwy nadzorcy na Komisję Organizacji Rynków Finansowych — powiedział podczas debaty Bartosz Berestecki, członek zarządu PayU. Dyskusja panelowa to zwykle okazja do wylania żalów i utyskiwania. Panel fintechowy był tymczasem naładowany pozytywną energią.

— Istotna jest zmiana mentalna. Ona już się odbyła. To nie jest tylko raport, ale efekt prac zespołowych. My jesteśmy ich twarzą i musimy mieć odwagę pociągnąć innych, bo nie ma nic lepszego niż przykład — stwierdził Tomasz Motyl z Alior Banku. Paweł Bułgaryn z Ministerstwa Finan-sów, jeden z animatorów całego przedsięwzięcia, zapewnił, że raport to tylko początek dyskusji nad zmianami regulacji rynku finansowego.

— Trwają rozmowy o przeniesieniu na grunt prawa pewności prawnej. Szukamy rozwiązań, które nie zwiążą rąk nadzorowi, ale też zmniejszą ryzyko rynku — powiedział Paweł Bułgaryn. Chodzi o wydawanie przez nadzór wiążących interpretacji. Rynek chciałby, żeby urząd miał określony czas na ustosunkowanie się do problemu. Brak odpowiedzi uważany byłby za zgodę.

Brak pewności prawnej został uznany za jedną z głównych barier w rozwoju fintechów. W raporcie podsumowującym prace grupy roboczej kwestia wiążących interpretacji została jednak zręcznie ominięta. Mowa jest tylko o lepszej komunikacji nadzoru z rynkiem. Piotr Strzelecki z Finansowo.pl wśród głównych barier wymienił niepewność prawną, rozbieżność opinii urzędów i długi czas oczekiwania na wykładnię.

— Poza tym nie mogliśmy skontaktować się z nikim w KNF. Dzięki wyspecjalizowanej komórce w nadzorze będzie dużo łatwiej działać fintechom. Mam nadzieję, że cykliczne spotkania w ramach grupy roboczej będą kontynuowane — powiedział Piotr Strzelecki.

Pod rękę z nadzorem

Tomasz Piwowarski, dyrektor w KNF i spiritus movens fintechowej rewolucji w nadzorze, wyjaśnił, na czym polega otwartość nadzoru na innowacyjnych interesariuszy. — Uruchomiliśmy Innovation hub, który będzie pomagał podmiotom nadzorowanym, start-upom w interpretowaniu przepisów pod kątem innowacyjnego pomysłu.

Jeśli firma chce wdrożyć inwazyjne rozwiązanie, wypełni formularz na stronie, opisze, co chce robić, w jakim obszarze, uzasadni, na czym polega innowacyjny charakter. Wtedy przeanalizujemy wniosek i jeśli spełni kryteria innowacyjności, zaprosimy przedsiębiorcę i będziemy rozmawiać. Po przejściu przez Innovation hub powinien wiedzieć, czy działalność, jaką zamierza rozpocząć, jest licencjonowana i nadzorowana, a jeśli tak, to jakie przepisy mają do niej zastosowanie — wyjaśnił Tomasz Piwowarski.

Przypomniał, że resort cyfryzacji w ramach projektu Infostrateg chce udostępnić firmom duży zbiór danych do analizy w ramach wirtualnej piaskownicy. Hubert Niewiadomski z Ministerstwa Rozwoju stwierdził, że wszystkie te działania „pięknie wpisują się w nasze myślenie o specjalizacji”. Raport grupy roboczej ds. barier wskazuje na brak rządowej strategii dla rynku innowacji finansowych. Hubert Niewiadomski zapewnił, że raport identyfikujący polskie przewagi w innowacjach powstaje. Fintech jest jedną z takich specjalizacji,obok bezpieczeństwa i cloud computingu.

Następny etap

Na koniec debaty uczestnicy podjęli wspólne zobowiązanie do dalszych prac nad ułatwieniami dla sektora fintechowego. — Źle by się stało, gdybyśmy poprzestali na raporcie. Proponuję odbywanie cyklicznych spotkań i monitorowanie procesu usuwania barier. Będziemy mogli mówić o sukcesie, jeśli spotykając się za rok, stwierdzimy, że większość przeszkód została usunięta. Wtedy będziemy mogli myśleć o innowacjach regtechowych i sandboksie — powiedział Tomasz Piwowarski. Żeby jednak przejść do następnego etapu, nie wystarczy usuwanie barier — trzeba zacząć inwestować. Przedstawiciel resortu rozwoju wspomniał o ograniczonych zasobach budżetowych KNF. Innovation hub to dzisiaj tylko dwie osoby. Na razie wystarczy, ale jeśli chcemy poważnie myśleć o piaskownicy, trzeba znaleźć pieniądze na kilkadziesiąt etatów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kongres 590 2017 / Niech fintechy rodzą się w Polsce