Niechlujny pozew pomógł Volkswagenowi

opublikowano: 27-11-2017, 22:00

Sąd oddalił próbę powództwa zbiorowego przeciwko niemieckiemu koncernowi. Autorzy pozwu zapowiadają odwołanie.

Dwa tygodnie po rozprawie, w trakcie której strony przedstawiły swoje stanowiska, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał orzeczenie o niedopuszczeniu pozwu zbiorowego przeciwko Volkswagenowi AG z siedzibą w niemieckim Wolfsburgu do merytorycznego rozpatrzenia.

Rozprawa ws.przeciw Volkswagenowi
Zobacz więcej

Rozprawa ws.przeciw Volkswagenowi Marek Wiśniewski

— Sąd i przed rozprawą, i po jej przeprowadzeniu, poczynił kilkakrotne narady. Wyznaczenie rozprawy było potrzebne jak rzadko kiedy, by dojść, co autor pozwu miał na myśli. Naprawdę rzadko spotykamysię z pozwem przygotowanym tak nieprofesjonalnie, by nie powiedzieć niechlujnie — mówiła sędzia Joanna Bitner, przewodnicząca trzyosobowego składu orzekającego i zarazem prezes Sądu Okręgowego w Warszawie. Pozew to pokłosie ujawnienia w 2015 r. procederu montowania w samochodach produkowanych przez koncern Volkswagen oprogramowania, pozwalającego na manipulację wynikami pomiarów emisji spalin. Polski sąd zajął się problemem za sprawą Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG. Dziewięciu z piętnastu założycieli stowarzyszenia związanych jest z kancelarią prawną Świeca i Wspólnicy.

— Oczywiście będziemy się odwoływać. Zobaczymy, co będzie napisane w pisemnym uzasadnieniu. W innych krajach dopiero w drugich instancjach zapadały orzeczenia korzystne dla poszkodowanych — komentuje mecenas Jacek Świeca.

Strzał w dziesiątkę

Pozew obejmował 54 osoby. Każda żądała 30 tys. zł za to, że po akcji naprawczej silniki mają inne parametry eksploatacyjne, niż zapewniał niemiecki koncern. Gdyby sąd nadał sprawie bieg, zostałby wyznaczony termin, w jakim do pozwu mogłyby przystępować inne osoby, i dopiero potem rozpatrywałby sprawę merytorycznie.

By jednak w ogóle do tego doszło, sprawa musiałaby podlegać polskiej jurysdykcji i już na etapie składania pozwu obejmować 10 osób znajdujących się w takiej samej sytuacji. A w obu tych kwestiach pojawiły się problemy. Sędzia Joanna Bitner przypomniała, że na podstawie unijnego rozporządzenia jurysdykcyjnego (tzw. Bruksela I Bis) i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej miejscem właściwym dla złożenia pozwu jest kraj wytworzenia produktu.

— Z tego wynika, że tylko dwóch członków grupy mogło zgłosić roszczenia, które polski sąd mógłby rozpatrywać, bo tylko dwa samochody zostały wyprodukowane w Polsce — wyjaśniała Jonna Bitner. Podkreśliła, że sąd rozpatrywał również myśl, która w pozwie nie została bezpośrednio sformułowana, ale wynikała z wypowiedzi przedstawicieli stowarzyszenia podczas rozprawy. Chodziło o tzw. delikt ciągły, polegający na niewycofaniu przez Volkswagena świadectw zgodności auta z homologacją.

— To jest bardzo wątpliwa konstrukcja, ale staraliśmy się znaleźć okoliczności, by można było ten spór w naszym sądzie rozpatrywać merytorycznie — zaznaczyła Joanna Bitner. Okazało się, że tylko 15 z 54 osób objętych pozwem kupiło volkswageny w polskiej sieci sprzedaży, siedem w Niemczech, a reszta jako używane lub wzięła auta w leasing.

Leasing to nie kupno

Joanna Bitner podkreśliła, że sąd rozważał opcję, by w przypadku braku jednolitości grupy, zamiast odrzucić pozew w całości, przyjąć konstrukcję, w myśl której odrzuca się nie pozew, ale część zgłoszonegow nim roszczenia. Piętnaście osób, które kupiły nowe volkswageny w Polsce, wystarczyłoby więc do nadania sprawie biegu.

Sęk w tym, że poszkodowany, który w konstrukcji pozwu zbiorowego jest formalnie reprezentantem grupy, nie kupił samochodu, ale wziął go w leasing. Zdaniem sądu, sprzedaż przez Volkswagena auta niezgodnego ze specyfikacją jest szkodą dla majątku jego nabywcy — w tym przypadku firmy leasingowej — a nie kogoś, kto od tego nabywcy samochód dzierżawi. W efekcie pozew upadł. — Trudno sobie wyobrazić odrzucenie roszczeń wobec reprezentanta grupy i prowadzenie sporu bez niego — wyjaśniła Joanna Bitner.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niechlujny pozew pomógł Volkswagenowi