W katalogu aukcyjnym znalazły się m.in. akwarele Mai Berezowskiej, Jerzego Nowosielskiego i Rafała Malczewskiego, rysunki Leona Chwistka i Tetmajera, pastele Stefana Żechowskiego oraz grafiki Norblina, Debucourta i Goyi. Rysunek Józefa Mehoffera „Popołudnie w ogrodach Belwederu” z 1890 r. licytowany będzie od 2,5 tys. zł, a litografia z 1904 r. „Urwany koń” przedstawiająca Helcię Tatarówną, córkę przewodnikatatrzańskiego i jednego z pierwszych ratowników górskich, od 1,6 tys. zł. Fluorofortę Stanisława Wyspiańskiego z jego ulubioną modelką — Helenką, wyceniono na 20 tys. zł. Kilka lat temu można było kupić ją za 8 tys. zł, ale prace Wyspiańskiego drożeją z roku na rok i nie dotyczy to tylko słynnych pasteli, które przekroczyły granicę miliona złotych. Grafika może być znakomitym prezentem, zwłaszcza jeśli nie jest droga, a takie będą w Nautilusie trzy prace Henryka Haydena. Litografie barwne z 1948 r. „Port w Cherbourgu” i „Port w Barfleur” mają ceny wywoławcze po 450 zł. Drzeworyt z 1916 r.
„Kompozycja muzyczna” wyceniono na 2,6 tys. zł. Rynek wprawdzie najbardziej ceni prace artysty z lat 60., w których wykorzystuje on kubistyczne doświadczenia, tworząc dekoracyjne kompozycje o podkreślonych walorach linii, ale przygodę ze sztuką można zacząć od tańszych prac. Rarytasem jest grafika Tadeusza Makowskiego „Postaci” z około 1931 r. Licytować będzie ją można od 8 tys. zł, ale ukoronowaniem aukcji będzie pokaźnych rozmiarów (1725 x 905 mm) litografia „Ionau” Victora Vasarely’ego, nazywanego ojcem op-artu, której cena wywoławcza wynosi 7 tys. zł.