Niedzica też miała chrapkę na elektrownie wodne

[MICH]
opublikowano: 14-02-2012, 00:00

Energa ma list intencyjny z KZGW, jej państwowy rywal został odprawiony z kwitkiem.

Już w 2009 r. Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej (KZGW) wespół z ministerstwami: gospodarki oraz skarbu państwa (MSP) zadeklarowali współpracę na rzecz rozwoju energetyki wodnej.

Nie było w tym nic nadzwyczajnego, bo to KZGW zarządza należącymi do państwa małymi elektrowniami wodnymi, które, jako aktywa generujące stałe przychody i małe koszty, cieszą się sporym zainteresowaniem energetycznych inwestorów. Ministerialna deklaracja mogła tylko przyspieszyć proces udostępniania urządzeń hydrotechnicznych, będących w zasobach KZGW, zainteresowanym podmiotom. Na razie odchodzą oni z kwitkiem.

Wczoraj pisaliśmy, że w listopadzie 2011 r. KZGW podpisało list intencyjny z państwową, gdańską Energą, w którym mowa jest o współpracy w zakresie „modernizacji małych elektrowni wodnych lub budowie nowych małych elektrowni wodnych (...) będących w dyspozycji KZGW”. Środowisko energetyków zinterpretowało to jako działanie zmierzające do przejęcia kontroli nad elektrowniami, które ogranicza innym spółkom dostęp do tego majątku. — List intencyjny, który podpisaliśmy, jest wyrazem woli.

Dotychczas nie ma żadnych jego konkretnych następstw. Jesteśmy gotowi opracować i wdrożyć plan modernizacji elektrowni gospodarki wodnej oraz zasady utrzymania cieków, na których elektrownie są zlokalizowane — mówi Beata Ostrowska, rzecznik Energi. Wokół wodnych turbin kręcił się m.in. inny, wciąż jeszcze państwowy podmiot — Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica (ZEW Niedzica), który chciał kupić dwie z nich — w małopolskich Dobczycach i Klimkówce.

Odszedł jednak z niczym, bo w kwietniu ubiegłego roku KZGW odpisało niedzickiej elektrowni, że „w chwili obecnej nie przewiduje się wyzbywania majątku Skarbu Państwa związanego z energetyką wodną”. KZGW odrzuca możliwość prywatyzacji tego majątku. — Nie planuje się oddawania w dzierżawę, tym bardziej sprzedaży elektrowni wodnych będących w administracji RZGW. Elektrownie te, w większości przypadków, są obiektami towarzyszącymi budowlom, których główną funkcją jest ochrona przeciwpowodziowa, a energetyczne wykorzystanie wód stanowi jedynie dodatkową funkcję.

Priorytetem są względy związane z bezpieczeństwem powodziowym — twierdzi Joanna Marzec, rzecznik KZGW. Plany planami, a intencje intencjami, bo strony w liście intencyjnym wyraźnie stwierdzają, że „Energa-Hydro [spółka córka Energi — przyp. red.] przedstawi koncepcję przewidującą możliwość zawarcia umowy dzierżawy elektrowni wodnych będących w dyspozycji prezesa KZGW”.

Nie wiadomo więc, ile jeszcze wody upłynie, nim skarb zdecyduje się sprzedać małe elektrownie. Rola przeciwpowodziowa nie przeszkodziła mu szukać inwestora dla ZEW Niedzica. Od września 2011 r. prowadzi w tej sprawie negocjacje na wyłączność z czeską Energo-Pro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [MICH]

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane