Z końcem kwietnia 2012 r. zaczęła obowiązywać ustawa deweloperska. Niestety deweloperzy wciąż mają problemy z interpretacją niektórych przepisów. Wielu z nich skarży się na niejasności związane m.in. z prospektem informacyjnym na temat inwestycji, który firma musi przedstawiać klientom.

— Najtrudniejsze zadanie mają deweloperzy, którzy realizowali już inwestycje w momencie wejścia ustawy w życie. Dokument nie precyzuje jasno, jakie elementy powinni zawrzeć w dokumencie informacyjnym. Prospekt jest dobrym pomysłem, jednak nie wiadomo, skąd deweloper ma uzyskać informacje, jakie inwestycje realizowane są w promieniu 1 km od jego budowy. Wystąpiliśmy o takie dane do różnych urzędów, m.in. Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, Urzędu Dzielnicy Praga Północ, Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, ale dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi — mówi Michał Wilczewski z firmy Budrem, budującej osiedle Nowa Wileńska na warszawskiej Pradze.
Za niedopełnienie przez deweloperów obowiązków dotyczących prospektu informacyjnego grożą surowe sankcje.
— Podanie w dokumencie fałszywych lub nieaktualnych informacji oraz zatajenie istotnych faktów odnośnie do budowy podlega odpowiedzialności karnej oraz umożliwia nabywcy odstąpienie od umowy. W istocie deweloperzy podejmują bardzo duże ryzyko biznesowe. Zdarza się bowiem, że nie mają wpływu na to, iż prace budowlane nie postępują zgodnie z harmonogramem opisanym w prospekcie — podkreśla Adam Duszyński, dyrektor inwestycyjny firmy Opulentia.
Innym przepisem zawartym w ustawie, który wzbudza emocje jest obowiązek dołączania wzoru umowy deweloperskiej do prospektu, który z kolei jest załącznikiem do umowy podpisywanej z klientem.
Więcej przeczytasz we wtorkowym "Pulsie Biznesu" lub tutaj>>