Niemcy już to sprawdzili

Agnieszka Nowotka
18-12-2003, 00:00

Parki technologiczne okazały się receptą na restrukturyzację sektora chemicznego na terenie dawnej NRD.

Polska branża chemiczna przeżywa obecnie podobne problemy, jak największe kombinaty chemiczne w Niemczech Wschodnich na początku lat 90. Kombinaty te były olbrzymami z bardzo wysokim zatrudnieniem, niejednokrotnie przestarzałymi maszynami oraz bardzo szerokim zapleczem administracyjno-infrastrukturalnym. Skupiały wiele rodzajów produkcji, które jako całość często nie pokrywały się z zainteresowaniami i kompetencjami inwestorów. Mimo że kombinaty leżały już na terenie zjednoczonych Niemiec, a więc na terenach o niskim ryzyku inwestycyjnym, żaden inwestor strategiczny nie chciał ich kupić w ówczesnej formie.

Z wydzieloną spółką

Obecnie, po 10 latach, kombinaty są już sprywatyzowane i zyskowne. Radykalną odmianę losu zawdzięczają stworzeniu na swym terenie parków przemysłowych z wydzieloną spółką infrastrukturalną. Na czym polega innowacyjność i skuteczność tego rozwiązania? We wcześniej tworzonych parkach przemysłowych każdy z zakładów wchodzących w skład parku posiadał jakiś element infrastruktury (np. oczyszczalnię ścieków, rampę kolejową, rozlewnię czy elektrociepłownię) i sprzedawał jedną lub więcej usług (energię cieplną i elektryczną, sprężone powietrze, drogi) pozostałym zakładom z parku. Rozwiązanie to było jednak nieefektywne — każdy nowy inwestor musiał negocjować dostawy usług lub mediów osobno z wieloma różnymi zakładami. Nie mógł z góry oszacować kosztu rozpoczęcia działalności w parku.

Niemieckie kombinaty chemiczne obeszły tę barierę. Wydzieliły swoją infrastrukturę w osobną spółkę, która miała świadczyć pozostałym firmom z parku usługi infrastrukturalne (np. energia cieplna i elektryczna, sprężone powietrze, drogi), inne usługi centralne (jak księgowość, zarządzanie zasobami ludzkimi) a także usługi wspólne (np. marketing parku). Współwłaścicielami tak utworzonej spółki były wszystkie przybyłe do parku zakłady chemiczne. Dlaczego model z wydzieloną infrastrukturą okazał się tak wielkim sukcesem? Po pierwsze, kombinaty chemiczne mogły wreszcie skoncentrować się na swoich kluczowych umiejętnościach (specjalizować się), a nie robić wszystko dla wszystkich. Po drugie, skuteczniej przyciągały inwestorów, bo ci chętniej wchodzili na teren, gdzie mają zapewnione dostawy surowców czy energii niż tam, gdzie wszystko musieliby budować od zera. Po trzecie, dzięki stworzeniu spółki infrastrukturalnej mogły zaoferować bardzo korzystny model współpracy potencjalnym inwestorom — negocjacje kontraktów na usługi z jednym tylko podmiotem i ograniczenie do minimum kontaktów z urzędową biurokracją. Wreszcie, oferowały przejrzystość modelu cenowego.

Są pieniądze

Niemieckie parki przemysłowe okazały się sukcesem. Największy z nich, InfraLeuna, powołany do życia przez największy kombinat chemiczny w byłym NRD — Leuna (110 ha powierzchni, 3-4 mld DEM przychodów ze sprzedaży, 24 tys. pracowników), ściągnął takich potentatów jak Thyssen, Dow czy Voest Alpine, a wraz z nimi inwestycje na łączną kwotę 8,8 mld DEM. Sam kombinat Leuna zaś znacznie się odchudził, a mimo to zwiększył sprzedaż z 3-4 mld DEM w 1990 r. do 6-7 mld DEM w 1999 r. — czyli w chwili zakończenia restrukturyzacji.

Ktoś powie, że takie rozwiązanie wymaga kapitału, którego nie mają ani firmy chemiczne, ani państwo. Tymczasem kapitał jest. Można go pozyskać ze środków strukturalnych UE. Dofinansowanie UE na projekty infrastrukturalne, w tym parki przemysłowe, może sięgać 30 proc., gdy projekty realizuje samo przedsiębiorstwo, a nawet 70 proc. — gdy przedsiębiorstwo współdziała przy projekcie ze swoją gminą. Inną formą finansowania mogą być umowy w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Środki z UE już są, przepisy związane z PPP wejdą w życie za kilka miesięcy.

Autorka jest starszym menedżerem w firmie doradczej CII Group.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Nowotka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Niemcy już to sprawdzili