Niemcy kończą dopłaty, w Polsce bez paniki

Paweł Janas
opublikowano: 2009-09-03 05:20

Pula z dopłatami na zakup nowych aut u sąsiada zza Odry wyschła. Krajowi producenci i dilerzy trzymają fason.

Zasada była prosta. Złomujesz stare auto, dostajesz 2500 EUR na zakup nowego. Po wprowadzeniu w lutym w Niemczech tego antykryzysowego programu nasi sąsiedzi zza Odry rzucili się do autosalonów. Ręce zacierali producenci i dilerzy — także w Polsce. W końcu w grę wchodziły 2 mln aut. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wczoraj pula z dopłatami wyczerpała się. Czy to oznacza, że sprzedaż aut załamie się, a dilerzy i producenci zbankrutują?

— Zakończenie dopłat wpłynie na poziom produkcji i sprzedaży, choć jeszcze nie w tym roku. Wypłata już przyznanych pieniędzy potrwa zapewne kilka miesięcy. Poza tym mamy wybory w Niemczech. Niewykluczone więc, że obecny rząd coś jeszcze dorzuci — mówi Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

— Wyczerpanie dopłat może wpłynąć na kondycję producentów, w tym Fiata. Bonusy wprowadzono jednak też w kilkunastu innych krajach. W tym na kluczowym dla Fiata rynku włoskim — podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

 

Wyczerpanie dopłat w Niemczech może zaszkodzić polskim producentom, np. fiata 500.
Wyczerpanie dopłat w Niemczech może zaszkodzić polskim producentom, np. fiata 500.
None
None

Zasada była prosta. Złomujesz stare auto, dostajesz 2500 EUR na zakup nowego. Po wprowadzeniu w lutym w Niemczech tego antykryzysowego programu nasi sąsiedzi zza Odry rzucili się do autosalonów. Ręce zacierali producenci i dilerzy — także w Polsce. W końcu w grę wchodziły 2 mln aut. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wczoraj pula z dopłatami wyczerpała się. Czy to oznacza, że sprzedaż aut załamie się, a dilerzy i producenci zbankrutują?

— Zakończenie dopłat wpłynie na poziom produkcji i sprzedaży, choć jeszcze nie w tym roku. Wypłata już przyznanych pieniędzy potrwa zapewne kilka miesięcy. Poza tym mamy wybory w Niemczech. Niewykluczone więc, że obecny rząd coś jeszcze dorzuci — mówi Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

— Wyczerpanie dopłat może wpłynąć na kondycję producentów, w tym Fiata. Bonusy wprowadzono jednak też w kilkunastu innych krajach. W tym na kluczowym dla Fiata rynku włoskim — podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

 

Zasada była prosta. Złomujesz stare auto, dostajesz 2500 EUR na zakup nowego. Po wprowadzeniu w lutym w Niemczech tego antykryzysowego programu nasi sąsiedzi zza Odry rzucili się do autosalonów. Ręce zacierali producenci i dilerzy — także w Polsce. W końcu w grę wchodziły 2 mln aut. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wczoraj pula z dopłatami wyczerpała się. Czy to oznacza, że sprzedaż aut załamie się, a dilerzy i producenci zbankrutują?

— Zakończenie dopłat wpłynie na poziom produkcji i sprzedaży, choć jeszcze nie w tym roku. Wypłata już przyznanych pieniędzy potrwa zapewne kilka miesięcy. Poza tym mamy wybory w Niemczech. Niewykluczone więc, że obecny rząd coś jeszcze dorzuci — mówi Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

— Wyczerpanie dopłat może wpłynąć na kondycję producentów, w tym Fiata. Bonusy wprowadzono jednak też w kilkunastu innych krajach. W tym na kluczowym dla Fiata rynku włoskim — podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

 

Zasada była prosta. Złomujesz stare auto, dostajesz 2500 EUR na zakup nowego. Po wprowadzeniu w lutym w Niemczech tego antykryzysowego programu nasi sąsiedzi zza Odry rzucili się do autosalonów. Ręce zacierali producenci i dilerzy — także w Polsce. W końcu w grę wchodziły 2 mln aut. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wczoraj pula z dopłatami wyczerpała się. Czy to oznacza, że sprzedaż aut załamie się, a dilerzy i producenci zbankrutują?

— Zakończenie dopłat wpłynie na poziom produkcji i sprzedaży, choć jeszcze nie w tym roku. Wypłata już przyznanych pieniędzy potrwa zapewne kilka miesięcy. Poza tym mamy wybory w Niemczech. Niewykluczone więc, że obecny rząd coś jeszcze dorzuci — mówi Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

— Wyczerpanie dopłat może wpłynąć na kondycję producentów, w tym Fiata. Bonusy wprowadzono jednak też w kilkunastu innych krajach. W tym na kluczowym dla Fiata rynku włoskim — podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.

 

Zasada była prosta. Złomujesz stare auto, dostajesz 2500 EUR na zakup nowego. Po wprowadzeniu w lutym w Niemczech tego antykryzysowego programu nasi sąsiedzi zza Odry rzucili się do autosalonów. Ręce zacierali producenci i dilerzy — także w Polsce. W końcu w grę wchodziły 2 mln aut. Niestety, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Wczoraj pula z dopłatami wyczerpała się. Czy to oznacza, że sprzedaż aut załamie się, a dilerzy i producenci zbankrutują?

— Zakończenie dopłat wpłynie na poziom produkcji i sprzedaży, choć jeszcze nie w tym roku. Wypłata już przyznanych pieniędzy potrwa zapewne kilka miesięcy. Poza tym mamy wybory w Niemczech. Niewykluczone więc, że obecny rząd coś jeszcze dorzuci — mówi Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

— Wyczerpanie dopłat może wpłynąć na kondycję producentów, w tym Fiata. Bonusy wprowadzono jednak też w kilkunastu innych krajach. W tym na kluczowym dla Fiata rynku włoskim — podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru.