Niemcy liczą na Polaków

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 14-04-2011, 00:00

Niemieckie firmy nie czekają na tanią siłę roboczą z Polski. Chcą fachowców, którym będą uczciwie płacić.

Połowa pracodawców zza Odry uważa, że otwarcie rynku pracy rozwiąże ich problemy

Niemieckie firmy nie czekają na tanią siłę roboczą z Polski. Chcą fachowców, którym będą uczciwie płacić.

Gospodarka niemiecka od lat zmaga się z problemem niedoboru wykwalifikowanych pracowników. Według danych Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK), już 70 proc. tamtejszych firm nie może obsadzić niektórych stanowisk. Firmy z Niemiec z niecierpliwością czekają na 1 maja, kiedy ich rynek pracy otworzy się dla polskich pracowników. Według badania firmy doradztwa personalnego Otto, 43 proc. niemieckich firm twierdzi, że polscy specjaliści rozwiążą im problem wakatów. W polskich robotnikach takie nadzieje pokłada 37 proc. pracodawców zza Odry.

Na równych prawach

— Mimo wcześniejszych obaw niemieckiego społeczeństwa związanych z otwarciem rynku pracy, polscy pracownicy są dzisiaj w Niemczech odbierani pozytywnie. Zapotrzebowanie na nich jest bardzo duże — mówi Guido Vreuls, dyrektor Otto na Europę Środkową.

Zdecydowana większość niemieckich przedsiębiorców deklaruje ponadto, że zamierza Polaków i Niemców traktować dokładnie tak samo. 74 proc. firm twierdzi, że ma wobec nich takie same oczekiwania zawodowe. Niewiele mniej — 71 proc. — przekonuje, że powinno się im płacić po równo. Przeciwnego zdania (w obu przypadkach) jest co czwarta firma — 25 proc. badanych niemieckich przedsiębiorców chce powierzać pracownikom z Polski inne zadania niż rodakom i uważa, że Polacy powinni zarabiać mniej.

— Zdecydowanie przeważają odpowiedzi pozytywne, świadczące o tym, że zagraniczni pracownicy będą traktowani na równi z krajowymi. To bardzo ważny wniosek płynący z badania. Obawy niemieckiego społeczeństwa, że polscy pracownicy będą pracować za grosze, psuć rynek i odbierać lokalnym pracownikom zatrudnienie, okazały się bezpodstawne — twierdzi Guido Vreuls.

Nie będzie powtórki

Według badań Otto, największe szanse na znalezienie pracy w Niemczech mają specjaliści, np. elektrycy, elektronicy, spawacze czy mechanicy precyzyjni, ale też inżynierowie budowlani, informatycy i personel medyczny. DIHK szacuje, że w niemieckiej gospodarce brakuje m.in. 36 tys. inżynierów, 14 tys. mechaników, 12 tys. opiekunek i 10 tys. pracowników branży hotelarskiej.

Czy polscy pracownicy skorzystają z tej oferty? Według szacunków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w ciągu trzech lat do Niemiec wyjedzie 300-400 tys. polskich pracowników. To sporo, ale znacznie mniej niż w pierwszych latach po wejściu Polski do Unii Europejskiej. Wówczas z częściowego otwarcia unijnego rynku pracy skorzystało około dwóch milionów Polaków.

— Spodziewamy się wyjazdu do Niemiec 200-300 tys. osób w ciągu trzech lat — do końca 2011 r. wyjedzie około 100 tys. pracowników. Przedsiębiorcy z zachodnich województw muszą być przygotowani na to, że na lokalnych rynkach pracy taka migracja wywoła pewne napięcia. W skali całego kraju wyjazdy do Niemiec powinny mieć dość słaby wpływ na rynek pracy — twierdzi Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.

Różnice w prawie pracy

Polska

- Czas pracy

Zagwarantowane 40 godzin płatnej pracy na pełnym etacie tygodniowo.

- Płaca minimalna

1386 zł brutto miesięcznie.

- Nadgodziny

Minimalnie dodatkowe 25 proc. stawki podstawowej.

- Urlopy

20 dni rocznie w pierwszych 10 latach pracy, w kolejnych — 26 dni.

- Wczasy pod gruszą

Prawo nie nakłada na pracodawcę dofinansowania urlopu pracowników.

Niemcy

- Czas pracy

Zagwarantowane 40 godzin płatnej pracy na pełnym etacie tygodniowo.

- Płaca minimalna

7,6 EUR na godzinę (około 5,4

tys. zł brutto miesięcznie).

- Nadgodziny

Minimalnie dodatkowe 50 proc. stawki podstawowej od poniedziałku do piątku oraz 100 proc. w weekendy i święta.

- Urlopy

W pierwszym roku pracy 24 dni, w drugim 25 dni, w trzecim 26 dni, w czwartym 28 dni, od piątego 30 dni.

- Wczasy pod gruszą

Pracodawca musi co roku wypłacić pracownikowi 150 EUR brutto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu