Średnie roczne wynagrodzenie prezesa niemieckiego blue chipa wynosiło w ubiegłym roku 2,28 mln EUR. Liderem rankingu jest szef Siemensa, Peter Loescher, który otrzymał 9,84 mln EUR wynagrodzenia. Najniżej w klasyfikacji 30 spółek znalazł się Martin Blessing , prezes częściowo znacjonalizowanego Commerzbanku, którego wynagrodzenie wyniosło 629 tys. EUR. Jest jedynym szefem spółki wchodzącej w skład DAX, który nie zarobił w ubiegłym roku ponad 1 mln EUR. Największy spadek wynagrodzenia zanotował Josef Ackermann, prezes Deutsche Banku. W 2008 roku wyniosło ono 1,4 mln EUR, co dało mu zaledwie 27 miejsce w rankingu. W 2007 roku był na pierwszej pozycji, a jego ówczesne wynagrodzenie wynosiło 14 mln EUR.
Daleko w tyle zostawił wszystkich szefów niemieckich blue chipów Wendelin Wiedeking, były prezes Porsche, które nie jest uwzględniane w żadnym indeksie. Szacuje się, że otrzymał on w ubiegłym roku 80 mln EUR. Wypłata prezesa była powiązana z zyskami spółki, a te mocno wzrosły dzięki opcjom na akcje Volkswagena. Wiedeking odszedł z Porsche w tym roku po nieudanej próbie przejęcia Volkswagena i dostał kolejne 50 mln EUR. Zobowiązał się jednak publicznie, że połowę tej kwoty przeznaczy na cele charytatywne.
MD, uk.biz.yahoo.com
