Zgodnie z przepisami krajowymi, dane prywatne mogą być uzyskane i wykorzystane przez firmę tylko po udzieleniu wyraźnej zgody osoby, której dotyczą.
Sąd w Berlinie uznał jednak, że Facebook ma włączonych wiele ustawień domyślnie i nie daje użytkownikom wyboru co do tego jak wykorzystywane są ich dane.
- Facebook ukrywa ustawienia domyślne, które nie są przyjazne prywatności i w momencie rejestracji nie zapewnia wystarczających informacji o nich – powiedziała w rozmowie z thelocal.de. Heiko Duenkel, ekspert prawny niemieckiej organizacji konsumenckiej Verbraucherzentrale Bundesverband.
Sąd dopatrzył się pięciu domyślnych ustawień, które uznał za nielegalne, w tym udostępnianie lokalizacji z osobami z czatu oraz udostępnianie profile w wynikach wyszukiwania w zewnętrznych wyszukiwarkach.
Ponadto sąd wskazał jako nielegalne osiem paragrafów zawartych w warunkach korzystania z serwisu. Jednym z nich jest wymagane korzystanie z prawdziwego imienia i nazwiska w sieci społecznościowej.
Amerykański gigant będzie musiał zapłacić do 250 tys. EUR kary za naruszenie każdego z przepisów, jeśli nie zmieni warunków korzystania z serwisu w Niemczech. Facebook zapowiedział apelację.

