Niemcy tracą wiarę w ożywienie

RAV, Bloomberg
opublikowano: 2010-08-18 00:00

Gospodarka Niemiec jest w doskonałej formie. ZEW nie pozostawia jednak złudzeń: pary jest coraz mniej.

Gospodarka Niemiec jest w doskonałej formie. ZEW nie pozostawia jednak złudzeń: pary jest coraz mniej.

Niemieccy analitycy i inwestorzy instytucjonalni piszą coraz czarniejsze scenariusze dla gospodarki. To skutek wzrostu obaw o spadek popytu na eksport, który jest głównym motorem napędowym naszego zachodniego sąsiada. Wskaźnik ZEW obrazujący prognozy dotyczące wzrostu gospodarki Niemiec w ciągu sześciu miesięcy wyniósł w sierpniu 14 pkt wobec 21,2 pkt w lipcu — wynika z danych instytutu ekonomicznego z Mannheim. To najniższy poziom od kwietnia 2009 r. Tymczasem ekonomiści spodziewali się spadku do 20 pkt. Dużo lepiej prezentuje się wskaźnik obrazujący obecną sytuację w niemieckiej gospodarce, który wzrósł aż o 29,7 pkt, do 44,3 pkt. Ekonomiści spodziewali się zwyżki do 24 pkt.

— Z jednej strony, mamy fantastyczne dane dotyczące wzrostu PKB w II kw. oraz napływu zamówień. Z drugiej — coraz więcej negatywnych informacji o sytuacji w USA — tłumaczy Andreas Scheuerle, ekonomista Dekabanku.

Instytut ZEW poinformował, że dwie trzecie ankiet, na podstawie których sporządzany jest wskaźnik, wpłynęło po publikacji danych o wynikach PKB w II kw. Wzrósł on o 2,2 proc. kw./kw., najmocniej od 1991 r. Tak dobre dane spowodowały, że wielu ekonomistów podniosło prognozy wzrostu dla gospodarki na cały bieżący rok. Bank UniCredit twierdzi, że sięgnie on 3,5 proc., po spadku o 4,7 proc. w 2009 r. Wcześniej oczekiwał 2-procentowej dynamiki.

— PKB powinien urosnąć o co najmniej 3 proc. — uważa Jennifer McKeown z londyńskiego Capital Economics.

Jej zdaniem, popyt globalny nie będzie jednak rósł tak szybko jak obecnie, a niemieccy konsumenci nadal będą ograniczać zakupy, dlatego ożywienie nie będzie trwać zbyt długo.

— Ostatnie dane PMI sugerują, że w III kw. gospodarka Niemiec powinna zanotować dobre tempo wzrostu, choć już nie tak imponujące jak w drugim. W kolejnych kwartałach hamowanie będzie mocniejsze, ale powrotu recesji nie będzie — uspokaja Urszula Kryńska, ekonomistka Banku Millennium.