Niemieccy producenci aut "kupują" polityków

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-10-16 07:08

Rodzina kontrolująca Bayerische Motoren Werke, jednego z największych producentów samochodów luksusowych na świecie przekazała w ubiegłym tygodniu 690 tys. EUR na konto partii kanclerz Angeli Merkel, informuje Bloomberg.

Smaczku sprawie nadaje fakt, że miało to miejsce na kilka dni przed tym jak Niemcy skutecznie zablokowały bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące emisji dwutlenku węgla, jakie chciała wprowadzić Unia Europejska.

Norbert Reithofer, dyrektor generalny BMW prezentuje kanclerz Angeli Merkel koncepcyjny model elektrycznego BMW i3 podczas Frankfurt Motor Show (fot. Bloomberg)
Norbert Reithofer, dyrektor generalny BMW prezentuje kanclerz Angeli Merkel koncepcyjny model elektrycznego BMW i3 podczas Frankfurt Motor Show (fot. Bloomberg)
None
None

9 października Johanna Quandt, wraz ze swoimi dziećmi Stefanem Quandtem i Susanne Klatten ofiarowali po 230 tys. EUR każde na rzecz  Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU). Kwota przekazana przez „trójkę” Quandtów, którzy kontrolują 46,7 proc. udziałów w niemieckim koncernie motoryzacyjnym jest największym w tym roku datkiem politycznym u naszych zachodnich sąsiadów. Zgodnie z obowiązującym prawe, darowizny przekraczające kwotę 50 tys. EUR muszą być upublicznione.

„Darowizny nie są w żaden sposób związane z polityką przemysłową rządu” – komentuje Joerg Appelhans, rzecznik rodziny Quandt. Dementuje spekulacje, odnośnie prób wymuszenia korzystnych dla branży rozwiązań na forum europejskim.

Część obserwatorów rynku nie wierzy jednak w taką bezinteresowność, szczególnie, że w marcu BMW bezpośrednio przekazała darowiznę na rzecz bawarskiej siostrzanej partii CDU w kwocie 143,8 tys. EUR, a tego samego miesiąca zasiliła partię SPD dotacją rzędu 107,4 tys. EUR. Z kolei FDP, która przepadła w ostatnich wyborach otrzymała od koncernu 69 tys. EUR w lutym.

BMW nie jest przy tym osamotnione w tego typu darowiznach. Największy rywal, koncern Daimler „ofiarował” 100 tys. EUR CDU i SPD w kwietniu.

Tymczasem w ostatni poniedziałek rząd kanclerz Merkel odrzucił projekt UE dotyczący ograniczenia od 2020 r. emisji dwutlenku węgla do maksymalnie 95 gramów na kilometr . Ta propozycja była ostro krytykowana przez niemiecki przemysł motoryzacyjny.