Süddeutsche Zeitung napisała, że choć obaj kandydaci do Białego Domu zafundowali sobie twardą wymianę ciosów, trudno wskazać zwycięzcę. Zdaniem dziennika, Obama zapunktował w kwestiach gospodarczych, a McCain lepiej wypadł w dyskusji na temat polityki zagranicznej.
Jak podkreślają komentatorzy Tagesspiegla i Die Welt, obaj pretendenci starali się w pierwszej kolejności uniknąć błędów. Der Spiegel ocenia, że słowne potyczki Obamy i McCaina nie przyniosły odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące kryzysu gospodarczego i spraw międzynarodowych. „Kto przegrał? Przede wszystkim widzowie” - napisał tygodnik.
Tymczasem Frankfurter Allgemeine Zeitung wskazuje na lekką przewagę Baracka Obamy. Zdaniem dziennika, wypadł on przekonująco w części debaty dotyczącej polityki gospodarczej. A sprawy gospodarcze mają obecnie - wobec groźby załamania systemu finansowego - pierwszorzędne znaczenie dla amerykańskich wyborców.
Handelsblatt cytuje z kolei niemieckiego politologa Franka Brettschneidera, który również uważa, że zwycięsko z pojedynku wyszedł Obama. „McCain musiał wygrać debatę, a to mu się nie udało. Skoncentrował się na deprecjonowaniu kompetencji Obamy w polityce zagranicznej, ale to za mało” - ocenił ekspert.