Niemiecki hit eksportowy

Marcin Bołtryk
opublikowano: 12-10-2009, 00:00

Niemiecka logistyka jest konkretna, analityczna. Jak do innych dziedzin, tak i do niej pasuje określenie "niemiecka precyzja".

Operatorzy zza Odry czują się w Polsce wyśmienicie

Niemiecka logistyka jest konkretna, analityczna. Jak do innych dziedzin, tak i do niej pasuje określenie "niemiecka precyzja".

Logistyka w Niemczech wyrosła na bazie gospodarki materiałowej. W dużej części opiera się zatem na analizach matematycznych i ekonometrycznych, a więc na "twardych wskaźnikach", które umożliwiają mierzenie wydajności poszczególnych operacji oraz stawianie wymiernych celów ich poprawy. Z tego wniosek, że w niemieckiej logistyce, w większości przypadków jako profesjonalistę postrzega się inżyniera — specjalistę od przepływów materiałowych.

— Można zatem uznać, że logistyka w Niemczech jest dobrym i unikatowym "produktem" niemieckim — przekonuje Janusz Górski, prezes firmy DB Schenker.

Podatny grunt

Niemieckie firmy logistyczne czują się w naszym kraju wyśmienicie. I nic w tym dziwnego. Niemcy są największym partnerem handlowym Polski.

— Przez naszą zachodnią granicę w obydwu kierunkach płynie ogromny strumień towarów. Na jego wielkość wpływa nie tylko wymiana handlowa z Niemcami, ale również transporty z i do portu w Hamburgu, przez który przewija się znaczna część polskiej wymiany towarowej z Dalekim Wschodem. Fakt ten znajduje odzwierciedlenie w obecności niemieckich firm w polskiej branży logistycznej, zarówno operatorów logistycznych, firm kurierskich, jak i dostawców wyposażenia logistycznego i know-how — mówi Jacek Olszewski, straszy konsultant w Miebach Consulting.

Bez dominacji

Z wymienianych przez Datamonitor pięciu największych globalnych firm logistycznych (DHL, Deutsche Bahn - właściciel firm Schenker i BAX Global, TNT Logistics, Kuehne + Nagel i UPS Supply Chain Solutions), dwie (DHL i DB/Schenker) są niemieckie. Mają również znaczącą pozycję na rynku polskim. Oprócz nich należy wymienić jeszcze Fiege, DPD, IHG Logistics, GO! czy Time: Matters. Jednak trudno mówić tu o niemieckiej dominacji. Wśród logistycznych firm znajdziemy również spółki z Holandii, USA, Wielkiej Brytanii czy Francji oraz oczywiście firmy polskie.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Polska zawsze była atrakcyjna dla firm niemieckich. To zasługa geografii i naszego znaczenia jako punktu tranzytowego pomiędzy Zachodem i Wschodem.

— Patrząc na rynek transportowo-logistyczny w całości, trudno mi postrzegać naszą branżę jako konkretną narodową specjalność. Jesteśmy bardziej kosmopolitami, których rozwój warunkuje znajomość i mocna pozycja na rynkach lokalnych — dodaje Tomasz Buraś, prezes DHL Express.

Umiejętność wykorzystania tego potencjału gwarantuje sukces, czego przykładem może być strategia tworzenia logistycznego pionu grupy Deutsche Post World Net (teraz DP DHL). Rozszerzanie oferty usług związane było z przejęciami i integracją "międzynarodowych" firm z silną pozycją w swoim segmencie usług. DP DHL ma kapitał niemiecki, siedziba główna mieści się w Bonn, ale jej potencjał tworzą firmy pochodzące z różnych krajów. Największe inwestycje Deutsche Post były związane z przejęciem i integracją amerykańskiego DHL Worldwide, szwajcarskiego Danzasa czy angielskiego Exela. Każda z tych firm miała silną pozycję globalnie i na rynkach lokalnych. W Polsce było to Servisco.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Natomiast z doświadczenia grupy Miebach Consulting, wynika, że Niemcy dominują w Europie również jeżeli chodzi o logistyczny know-how.

— Widać to choćby po strukturze obrotów grupy Miebach. Dwa niemieckie biura dają około połowę obrotów wszystkich 18 biur Miebach na świecie. Niemcy są zarówno największym w Europie rynkiem doradztwa i projektowania logistycznego, jednak również największym dostawcą technologii — podkreśla Jacek Olszewski.

Łączmy się w pary

Jaka będzie przyszłość? W XXI wieku wyraźnie widać światowy trend do konsolidacji w branży logistycznej. Fuzje i przejęcia powodują, że "geografia" rynku rozumiana jako lokalizacje central firm zmienia się dynamicznie. Przykładem jest Polska firma spedycyjna Promexim, która najpierw stała się członkiem holenderskiej grupy Frans Maas, po czym Frans Maas stała się członkiem grupy DSV z centralą w Danii. Wspomnianą "geografię" może również znacząco zmienić prywatyzacja dwóch wielkich firm, które również jak najbardziej możemy zakwalifikować do branży logistycznej. Są nimi PKP i Poczta Polska.

Obserwując rozwój firm niemieckich na światowym rynku w ciągu ostatnich lat, dostrzega się, że ich nową specjalnością stała się logistyka globalna, oparta na zarządzaniu łańcuchami dostaw. Przykład? Niemiecki DB Schenker obsługuje kilku globalnych klientów — HP, Siemensa czy VW — na całym świecie.

Zysk z lat doświadczeń

Prof. Halina Brdulak

Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Logistyka była rozwijana w Niemczech jeszcze przed zjednoczeniem w ramach dziedziny określanej jako gospodarka materiałowa, choć jej nazwa pojawiła się dopiero w latach 80. i to początkowo w wojskowości. Dlatego można uznać, że Niemcy od dawna zauważyli, że ta dziedzina wiedzy — choć nie nazwana logistyką — ma bardzo duży wpływ na efektywność operacji (o procesach w obecnym rozumieniu jeszcze w latach 70. nie dyskutowano). Na pewno można więc obecnie stwierdzić, że logistyka jest "popisowym" niemieckim produktem.

Jeżeli odniesiemy się do aktywności w Polsce firm niemieckich z branży TSL, to od samego początku mojego rankingu, publikowanego co roku od 13 lat w dodatku LTS do "Rzeczpospolitej", firmy z niemieckim kapitałem mają największy wkład (na tle innych firm z kapitałem obcym) w rozwój tego rynku w Polsce. W rankingu z 2009 r. udział wzięło 12 przedsiębiorstw z kapitałem niemieckim (na 43 firmy z kapitałem zagranicznym i mieszanym). Wśród pierwszej piątki spółek o największych przychodach w 2008 r. znalazły się dwie globalne firmy z kapitałem niemieckim: DB Schenker i DHL, które w dużym stopniu wyznaczają standardy działania dla firm z branży TSL na polskim rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane