Niemiecki hit eksportowy

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2009-10-23 13:13

Niemiecka logistyka jest konkretna, analityczna. Jak do innych dziedzin, tak i do niej pasuje określenie "niemiecka precyzja".

Logistyka w Niemczech wyrosła na bazie gospodarki materiałowej. W dużej części opiera się zatem na analizach matematycznych i ekonometrycznych, a więc na "twardych wskaźnikach", które umożliwiają mierzenie wydajności poszczególnych operacji oraz stawianie wymiernych celów ich poprawy. Z tego wniosek, że w niemieckiej logistyce, w większości przypadków jako profesjonalistę postrzega się inżyniera — specjalistę od przepływów materiałowych.

— Można zatem uznać, że logistyka w Niemczech jest dobrym i unikatowym "produktem" niemieckim — przekonuje Janusz Górski, prezes firmy DB Schenker.
Podatny grunt

Niemieckie firmy logistyczne czują się w naszym kraju wyśmienicie. I nic w tym dziwnego. Niemcy są największym partnerem handlowym Polski.

— Przez naszą zachodnią granicę w obydwu kierunkach płynie ogromny strumień towarów. Na jego wielkość wpływa nie tylko wymiana handlowa z Niemcami, ale również transporty z i do portu w Hamburgu, przez który przewija się znaczna część polskiej wymiany towarowej z Dalekim Wschodem. Fakt ten znajduje odzwierciedlenie w obecności niemieckich firm w polskiej branży logistycznej, zarówno operatorów logistycznych, firm kurierskich, jak i dostawców wyposażenia logistycznego i know-how — mówi Jacek Olszewski, straszy konsultant w Miebach Consulting.

None
None

Bez dominacji

Z wymienianych przez Datamonitor pięciu największych globalnych firm logistycznych (DHL, Deutsche Bahn - właściciel firm Schenker i BAX Global, TNT Logistics, Kuehne + Nagel i UPS Supply Chain Solutions), dwie (DHL i DB/Schenker) są niemieckie. Mają również znaczącą pozycję na rynku polskim. Oprócz nich należy wymienić jeszcze Fiege, DPD, IHG Logistics, GO! czy Time: Matters. Jednak trudno mówić tu o niemieckiej dominacji. Wśród logistycznych firm znajdziemy również spółki z Holandii, USA, Wielkiej Brytanii czy Francji oraz oczywiście firmy polskie.

Nie ulega jednak wątpliwości, że Polska zawsze była atrakcyjna dla firm niemieckich. To zasługa geografii i naszego znaczenia jako punktu tranzytowego pomiędzy Zachodem i Wschodem.

— Patrząc na rynek transportowo-logistyczny w całości, trudno mi postrzegać naszą branżę jako konkretną narodową specjalność. Jesteśmy bardziej kosmopolitami, których rozwój warunkuje znajomość i mocna pozycja na rynkach lokalnych — dodaje Tomasz Buraś, prezes DHL Express.

Umiejętność wykorzystania tego potencjału gwarantuje sukces, czego przykładem może być strategia tworzenia logistycznego pionu grupy Deutsche Post World Net (teraz DP DHL). Rozszerzanie oferty usług związane było z przejęciami i integracją "międzynarodowych" firm z silną pozycją w swoim segmencie usług. DP DHL ma kapitał niemiecki, siedziba główna mieści się w Bonn, ale jej potencjał tworzą firmy pochodzące z różnych krajów. Największe inwestycje Deutsche Post były związane z przejęciem i integracją amerykańskiego DHL Worldwide, szwajcarskiego Danzasa czy angielskiego Exela. Każda z tych firm miała silną pozycję globalnie i na rynkach lokalnych. W Polsce było to Servisco.

Natomiast z doświadczenia grupy Miebach Consulting, wynika, że Niemcy dominują w Europie również jeżeli chodzi o logistyczny know-how.

— Widać to choćby po strukturze obrotów grupy Miebach. Dwa niemieckie biura dają około połowę obrotów wszystkich 18 biur Miebach na świecie. Niemcy są zarówno największym w Europie rynkiem doradztwa i projektowania logistycznego, jednak również największym dostawcą technologii — podkreśla Jacek Olszewski.

Łączmy się w pary

Jaka będzie przyszłość? W XXI wieku wyraźnie widać światowy trend do konsolidacji w branży logistycznej. Fuzje i przejęcia powodują, że "geografia" rynku rozumiana jako lokalizacje central firm zmienia się dynamicznie. Przykładem jest Polska firma spedycyjna Promexim, która najpierw stała się członkiem holenderskiej grupy Frans Maas, po czym Frans Maas stała się członkiem grupy DSV z centralą w Danii. Wspomnianą "geografię" może również znacząco zmienić prywatyzacja dwóch wielkich firm, które również jak najbardziej możemy zakwalifikować do branży logistycznej. Są nimi PKP i Poczta Polska.

Obserwując rozwój firm niemieckich na światowym rynku w ciągu ostatnich lat, dostrzega się, że ich nową specjalnością stała się logistyka globalna, oparta na zarządzaniu łańcuchami dostaw. Przykład? Niemiecki DB Schenker obsługuje kilku globalnych klientów — HP, Siemensa czy VW — na całym świecie.
Zysk z lat doświadczeń