Niepewna przyszłość kopalni 'Rydułtowy-Anna'

16-03-2007, 16:06

Przyszłość kopalni "Rydułtowy-Anna" zależy od tego, czy będzie tam możliwe bezpieczne wydobycie węgla, deklarują przedstawiciele Kompanii Węglowej (KW). W "Rydułtowy-Anna" z powodu silnych wstrząsów pracuje tylko jedna z sześciu ścian wydobywczych.

"Każda decyzja dotycząca tej kopalni wchodzi w rachubę. Wszystko w rękach ekspertów i organów nadzoru górniczego, którzy orzekną, czy i na jakich warunkach jest tam możliwa dalsza eksploatacja węgla", powiedział w piątek PAP rzecznik Kompanii Zbigniew Madej, zapytany, czy możliwe jest zamknięcie kopalni.

Po dwóch silnych wstrząsach, do których doszło w czwartek wieczorem 1000 metrów pod ziemią w kopalni "Anna" w Pszowie, części kopalni "Rydułtowy-Anna", wstrzymano wydobycie węgla z obydwu ścian wydobywczych w tym zakładzie. Nikomu nic się nie stało. Z zagrożonego rejonu bezpiecznie wycofano 21 górników.

W zeszłym roku z tych samych przyczyn zamknięto trzy inne ściany w "Rydułtowach". Po ostatnim wstrząsie, w zatrudniającej łącznie blisko 5,4 tys. osób kopalni, pracuje tylko jedna z sześciu ścian. Zamiast planowanych ponad 10 tys. ton węgla na dobę, wydobycie wynosi niespełna 2 tys. W ubiegłym roku kopalnia miała ponad 120 mln zł strat.

Madej wyjaśnił, że czwartkowe wstrząsy miały miejsce w chodniku, którym górnicy dochodzą do ścian wydobywczych oraz transportowany jest urobek. W tej sytuacji trzeba było wyłączyć z eksploatacji obydwie ściany wydobywcze. W rejon wstrząsu nie można na razie wejść.

Rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) Edyta Tomaszewska poinformowała, że w sobotę w kopalni przeprowadzona zostanie wizja lokalna. Eksperci ocenią, na ile został zdeformowany chodnik i co trzeba zrobić, żeby przywrócić pod ziemią warunki bezpiecznej pracy.

"Ściany wydobywcze będą wyłączone z ruchu co najmniej do wtorku, kiedy w Głównym Instytucie Górnictwa zbierze się komisja do spraw tąpań. Od jej opinii zależy, czy, kiedy i na jakich warunkach będzie tam można wznowić eksploatację", zaznaczyła rzeczniczka.

Kopalnia "Rydułtowy-Anna" należy do najbardziej narażonych na silne wstrząsy górotworu oraz inne naturalne zagrożenia górnicze kopalń. W ubiegłym roku, po bardzo silnych wstrząsach, najpierw trwale zamknięto tam dwie ściany, a pod koniec roku trzecią. Żaden z tych wstrząsów nie spowodował ofiar w kopalni, zdarzenia te były jednak dla zakładu ciosem ekonomicznym.

Kopalnia "Rydułtowy-Anna" to jedna z największych w Kompanii Węglowej. W "Annie" węgiel skończy się mniej więcej za trzy lata, "Rydułtowy" mają jeszcze potężne zasoby węgla, ale w dużej części (ok. 40 mln ton) zlokalizowane pod miastem Rydułtowy. Ich wydobywanie powoduje duże szkody na powierzchni. Kompania Węglowa rozważa rozpoczęcie eksploatacji w innym rejonie kopalni, jednak i to uzależnione jest od warunków bezpieczeństwa. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niepewna przyszłość kopalni 'Rydułtowy-Anna'