Reorganizacja zatrudnienia ułatwiła pracę łowcom głów
Źle przeprowadzona operacja czy potrzebny wstrząs? W Erze nikt nie może być pewnym posady.
Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) próbowała zaciskać w ubiegłym roku pasa, co widać było w poprawie EBITDA. Oznaczało to też reorganizację wśród pracowników. "Struktura organizacyjna PTC uległa zmianom: zlikwidowane zostały te jednostki organizacyjne, których zadania realizowane powinny być przez inne, jak również pojawiły się nowe — powstałe z połączenia istniejących funkcji lub tworzone w związku z nowymi projektami i zadaniami" — czytamy w przesłanym do "PB" przez biuro prasowe operatora sieci Era komentarzu.
Lista odejść
Z informacji "PB" wynika, że restrukturyzacja dotknęła najpierw działu techniki, a potem sprzedaży i marketingu, czyli dwóch kluczowych obszarów każdego operatora. Teraz podobno zmiany zachodzą w finansach i dziale HR. Kontrowersje dotyczą sposobu przeprowadzania zmian na szczeblu kadry menedżerskiej.
— Został przeprowadzony nabór na stanowiska osób, które aktualnie pracowały w firmie. Jak ktoś zapytał, dlaczego na jego stanowisko jest przeprowadzana rekrutacja, skoro nie ma zastrzeżeń do jego pracy, usłyszał: "To już nie jest twoje stanowisko" — usłyszeliśmy u osoby zbliżonej do PTC.
W ostatnich miesiącach odeszli m.in. szef IT, szef biura obsługi klienta czy zastępca szefa ds. technicznych.
"Aplikacje wszystkich kandydatów analizowane były pod kątem spełniania kryteriów określonych w ogłoszeniu rekrutacyjnym, a osoby najlepiej dopasowane do wymogów danego stanowiska objęte były oceną kompetencji. Ostateczny wybór kandydatów dokonywany był w oparciu o zaprezentowaną przez nich koncepcję biznesową w danym obszarze" — ripostuje biuro prasowe PTC.
Szansa dla headhuntera
Efektem zmian było zmniejszenie zatrudnienia o 3 proc, ale cały czas spółka komunikowała pracownikom, że to nie o cięcia zatrudnienia chodzi.
— Miało to spowodować, by pracownicy niższego szczebla poczuli się bezpieczni, że nie stracą nagle stanowisk — mówi jeden z naszych rozmówców.
— Efekt całej sprawy jest taki, że ludzie, którzy od kilkunastu lat pracowali razem i zżyli się ze sobą, stali się wrogami. Atmosfera w firmie jest taka, że można ze spółki "wyjąć" każdego, więc na przykład nowy właściciel Polkomtela nie powinien mieć problemów ze znalezieniem kadr — mówi inne źródło.
"W minionym roku faktycznie obserwowaliśmy spadek nastrojów naszych pracowników (…) Obecnie zauważamy jednak wyraźny trend rosnący we wszystkich wskaźnikach ich zadowolenia" — napisało PTC w piśmie do "PB".
Są też głosy, że ta operacja może spółce wyjść na dobre.
— Trudno mówić o efektywności menedżera, który w spółce miał przez kilkanaście lat ciepłą posadkę. Taki wstrząs może spowodować, że pracownicy będą bardziej się starać — mówi menedżer jednego z konkurentów PTC.
Dopiero się zacznie?
Na rynku i wśród pracowników operatora dość często słychać obawy, że ostatnia restrukturyzacja to tylko wstęp do prawdziwej reorganizacji związanej z dostosowaniem organizacji do struktur Deutsche Telekom po przejęciu przez niego pełnej kontroli nad operatorem sieci Era. "Obecnie w obszarach, które już podlegały zmianom organizacyjnym, nie planujemy kolejnych zmian, wynikających z integracją z naszym udziałowcem" — twierdzi biuro prasowe PTC.
Liczba pracowników na koniec 2010 r.
Polkomtel 4000
Orange 2567*
PTC 5364
P4 1050
*4050 na koniec trzeciego kwartału 2010, różnica wynika z przesunięcia części osób do Orange Customer Service, wspólnego działu z TP
Duże dysproporcje w liczbie pracowników wynikają ze struktury zatrudnienia — PTC ma własne np. call center, a inni operatorzy korzystaj z outsourcingu, co tworzy sztuczne dysproporcje w tej statystyce. Orange z kolei coraz więcej pracowników łączy z grupą TP, co zmniejsza ich nominalną liczbę.