Niepewność na kontraktach. Intel ciąży technologii

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-01-23 13:31

Piątkowa sesja na giełdach akcji w USA zapowiada się w mieszanych nastrojach. Inwestorzy próbują utrzymać niedawne odbicie po geopolitycznych zawirowaniach, ale presję na rynek wywierają słabe prognozy Intela, rekordowe ceny złota oraz perspektywa drugiego z rzędu tygodnia spadków dla indeksów S&P 500 i Nasdaq.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na około dwie godziny przed otwarciem rynku kasowego kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy lekko traciły. Futures na Dow Jones Industrial Average spadały o 0,21 proc., na S&P 500 zniżkowały o 0,15 proc., a na Nasdaq 100 traciły 0,22 proc. Oznacza to, że piątkowa sesja może rozpocząć się bez wyraźnego kierunku, mimo solidnego odbicia obserwowanego w środę i czwartek.

Czwartkowe wzrosty były kontynuacją poprawy nastrojów po gwałtownej wyprzedaży z początku tygodnia. Indeks Dow Jones zyskał 0,63 proc., S&P 500 wzrósł o 0,55 proc., a technologiczny Nasdaq Composite zakończył dzień na 0,91 proc. plusie. Russell 2000, skupiający mniejsze spółki, zamknął się na rekordowym poziomie.

Intel ciąży technologii i kontraktom terminowym

Negatywnym impulsem przed piątkową sesją są wyniki i prognozy Intela. Akcje producenta chipów spadły o ponad 12 proc. w handlu posesyjnym i pogłębiły zniżki w notowaniach przedsesyjnych, tracąc około 13,6 proc. Spółka rozczarowała rynki prognozami przychodów i zysków na pierwszy kwartał, wskazując na trudności w zaspokojeniu popytu na chipy serwerowe wykorzystywane w centrach danych AI.

Spadek Intela ciąży całemu sektorowi technologicznemu, zwłaszcza że Nasdaq zmierza w kierunku drugiego z rzędu tygodnia spadków. Od początku roku akcje spółki zyskały jednak około 50 proc., co zwiększało podatność kursu na korektę po słabszych danych.

Złoto bije rekordy, ryzyko pozostaje w tle

Mimo odbicia na rynku akcji, inwestorzy nie rezygnują z bezpiecznych przystani. Kontrakty terminowe na złoto w czwartek ustanowiły kolejny historyczny rekord, a ceny kruszcu utrzymują większość ostatnich wzrostów. Według ekspertów świadczy to o utrzymującej się niepewności związanej z geopolityką, długoterminową kondycją finansów publicznych USA oraz rosnącą presją polityczną na Rezerwę Federalną.

Rekordowe poziomy osiągnęło także srebro, co przełożyło się na wzrost notowań amerykańskich spółek wydobywczych

Wyniki spółek i dane makro w centrum uwagi

Inwestorzy przygotowują się na intensywny kolejny tydzień sezonu wyników. Wśród spółek z tzw. Wspaniałej Siódemki raporty opublikują m.in. Apple, Tesla i Microsoft, a ich prognozy będą kluczowe dla oceny, czy wysokie wyceny sektora technologicznego wciąż znajdują uzasadnienie w perspektywach wzrostu.

W piątek uwaga rynku skupi się także na danych makroekonomicznych, w tym wstępnych odczytach styczniowych indeksów PMI S&P Global oraz badaniu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan. Lepsze od oczekiwań dane z gospodarki USA publikowane w czwartek wspierały tezę o jej odporności, co sprzyjało rozszerzeniu wzrostów poza największe spółki.

Fed i polityka w tle decyzji inwestorów

Rynek powszechnie zakłada, że Rezerwa Federalna na posiedzeniu w przyszłym tygodniu utrzyma stopy procentowe w przedziale 3,5–3,75 proc. Dodatkowym czynnikiem niepewności pozostają jednak wypowiedzi Donalda Trumpa, który ponownie krytykował Jerome’a Powella za zbyt ostrożne podejście do obniżek stóp i zapowiedział, że wkrótce ogłosi swojego kandydata na nowego szefa Fedu.