Są duże szanse, że i dzisiaj indeks blue chipów zbliży się do wspomnianej bariery. Jednak przebicie go, może nie należeć do najprostszych. Na wtorkowej sesji mieliśmy bowiem dobre wsparcie w postaci soczyście zielonej poniedziałkowej sesji w USA. Wczoraj za oceanem nie było już niestety tak dobrze. Indeksy S&P500 i DJ co prawda zakończyły handel kosmetyczną obniżką, zaś Nasdaq lekko wzrósł jednak sesja charakteryzowała się bardzo dużą zmiennością. Niepewność wzbudziły publikowane dane marko. Liczba rozpoczętych budów domów okazała się rekordowo niska i wyniosła niewiele ponad 450 tys. Również najniższa w historii okazała się liczba zezwoleń.
Na rynek wróciły ponownie obawy, że tamtejszy rynek nieruchomości nie osiągnął dna i na ożywienie w tym segmencie trzeba będzie jeszcze poczekać.
Niepewność budzi też poziom głównego indeksu S&P, który nie ubił jeszcze
poziomu 900 punktów. Nieco nadziei dają natomiast opublikowane wczoraj po sesji
wyniki kwartalne firmy Hewlett Packard. To jednak trochę za mało, aby wpłynąć na
główne wskaźniki.
Na środowej sesji do ważniejszych danych makro
należeć będzie opublikowana o godzinie 13-tej dynamika złożonych wniosków o
kredyty hipoteczne w USA. Ostatni odczyt zaskoczył rynek spadkiem -8,6 proc.
tydzień do tygodnia. Po wczorajszych doniesieniach należały się spodziewać, że
wskaźnik ten może dalej się obsunąć. O godzinie 14-tej światło dzienne
ujrzy produkcja przemysłowa w Polsce. Analitycy prognozują, że w kwietniu spadła
ona o 10,8 proc. rok do roku. O tej samej godzinie poznamy również inflację CPI.
Według rynku wyniosła ona w kwietniu 5,8 proc. rok do roku.
Przed rozpoczęciem sesji w USA wynikiem kwartalnym pochwali się Toll
Brothers, zajmujący się budową luksusowych domów.