Nieruchomości i prawie nic więcej

Kamil Kosiński
24-10-2008, 00:00

Sprzedaż swojej własności i jej wzięcie w leasing w praktyce należy do rzadkości. Jest jeden wyjątek — nieruchomości.

Leasing zwrotny Sposób na poprawę płynności

Sprzedaż swojej własności i jej wzięcie w leasing w praktyce należy do rzadkości. Jest jeden wyjątek — nieruchomości.

Pod koniec lipca 2008 r. Telekomunikacja Polska (TP) podpisała z duńską grupą inwestycyjną Baltic Property Trust umowę zbycia trzech nieruchomości w Warszawie, w tym biurowców przy ul. Twardej i Moniuszki. Na koniec czerwca 2008 r. wartość ewidencyjna tych aktywów w księgach rachunkowych operatora wynosiła 504,3 mln zł. W dniu podpisania umowy z Duńczykami na rachunek TP wpłynęło 153,5 mln ze 167,9 mln euro, na które opiewała transakcja. Nieco ponad 14 mln euro zaliczki operator otrzymał dwa tygodnie wcześniej. Mimo zainkasowania tak pokaźnych kwot z biurowców się nie wyprowadził ani nawet nie zaczął przygotowań do wyprowadzki. Równocześnie podpisał bowiem umowę leasingu 47 tys. mkw. powierzchni w sprzedanych budynkach. Biura te będzie zajmował do czasu wybudowania sobie nowej siedziby, co powinno nastąpić do 2011 r.

Na ziemi się nie straci

Transakcja TP to klasyczny przykład leasingu zwrotnego. Pozwala on na zamianę aktywów trwałych, często niepracujących, na gotówkę, która może być wykorzystana na dalsze inwestycje.

— Dzięki temu uwalniany jest zainwestowany kapitał, poprawia się płynność, a często — dzięki wzrostowi wartości nieruchomości w czasie — można uzyskać dodatkową nadwyżkę pieniędzy — zaznacza Agnieszki Kaczyńska, dyrektor pionu nieruchomości i inwestycji strukturyzowanych BRE Leasing.

Leasing zwrotny znajduje się w ofercie zdecydowanej większości firm leasingowych. Szczególnie dużą rolę odgrywa jednak w tych, które zajmują się finansowaniem nieruchomości. W dłuższym terminie wartość nieruchomości — zwłaszcza tych dobrze położonych — rośnie. W każdym razie można założyć, że nie będzie znacząco spadać. To zapewnia bezpieczeństwo firmie finansującej dzierżawę.

W czasach tak niepewnych jak obecnie popularność użytkowania nieruchomości w tej formie może jeszcze zyskać na znaczeniu.

— W sytuacji spowolnienia gospodarczego leasing zwrotny zapewnia firmom sposób na zdobywanie długoterminowego kapitału, a firmom leasingowym pozwala niżej wycenić ryzyko niż w przypadku wyceny nowych obiektów —wyjaśnia Mariusz Kurzac, prezes ING Lease Polska.

W segmentach innych niż nieruchomości leasing zwrotny jest rzadko spotykany.

— Leasing zwrotny ruchomości stosowany jest sporadycznie. Ta forma finansowania może mieć miejsce w sytuacjach wyjątkowych, np. gdy klient sprowadził z zagranicy przedmiot leasingu na własną rękę, a procedura dostawy została wcześniej uzgodniona z leasingodawcą — zaznacza Olaf Rurak z Europejskiego Funduszu Leasingowego.

Może coś drgnie

Według Andrzeja Sugajskiego, dyrektora generalnego Związku Polskiego Leasingu, mechanizm leasingu zwrotnego ruchomości jest stosowany zazwyczaj w imporcie z krajów egzotycznych pod względem biznesowym. Firma leasingowa, nie mając doświadczenia w imporcie z jakiegoś miejsca, uzgadnia po prostu ze swoim klientem, że kupno i dostawę urządzenia weźmie na siebie przyszły leasingodawca. Gdy sprzęt dotrze do Polski, przeprowadzana jest transakcja jego odsprzedaży i jednoczesnego wyleasingowania. Jednak — zdaniem naszego rozmówcy — podobne transakcje mogą być przeprowadzane znacznie częściej, jeśli nowelizacja przepisów o recyklingu zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego spowoduje, że poza popularnym sprzętem AGD i RTV objęte zostaną nimi urządzenia brane w leasing. Wtedy leasing zwrotny stanie się dla sektora finansowego metodą uniknięcia klasyfikacji wprowadzającego na rynek, a tym samym odpowiedzialnego za recykling.

Czy tak się rzeczywiście stanie? Przedstawiciele firm leasingowych wypowiadają się na ten temat wstrzemięźliwie.

— Leasing sprzętu IT nie odgrywa jeszcze znaczącej roli, dlatego nie prognozowalibyśmy fajerwerków wzrostu w tym sektorze w najbliższym okresie. Zapewne będziemy obserwować nieznaczny wzrost, szczególnie w segmencie średnich i dużych firm — uważa Mariusz Kurzac.

— Nie spodziewam się, aby nowe przepisy dotyczące utylizacji sprzętu elektrycznego i elektronicznego w istotnie wpłynęły na zmianę popytu w tym segmencie. Najważniejszym elementem, który powoduje, że przedsiębiorcy niechętnie decydują się na leasing sprzętu IT, jest niska świadomość istnienia takiego produktu wśród potencjalnych klientów. Dodatkowy czynnik to szybka utrata wartości urządzeń. Ponadto firmy leasingowe mają w segmencie IT konkurencję w postaci oferowanych przez producentów programów finansowania. Wśród pozostałych czynników wymieniłbym także konieczność ubezpieczenia leasingowanego sprzętu, co niejednokrotnie stanowi spore obciążenie, w szczególności dla małych firm — wyjaśnia Michał Kacprzak, specjalista ds. produktu w BZ WBK Leasing.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Nieruchomości i prawie nic więcej