Nieruchomościowe targi z KNF

  • Emil Górecki
opublikowano: 14-06-2013, 00:00

Kredyt na 50 czy 70 proc.? Banki i nadzór rozmawiają o poziomie finansowania inwestycji komercyjnych. Rozstrzygnięcie blisko.

Choć kompromis w sprawie dopuszczalnego wskaźnika długu do wkładu własnego (Loan to Value, czyli LtV) dla mieszkań jest już gotowy, Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) i Związek Banków Polskich (ZBP) nadal pracują nad modelem dla nieruchomości komercyjnych. W grudniu KNF zaproponowała, by wskaźnik LtV wynosił… 50 proc.

— To co prawda nie zniszczyłoby tego rynku, ale znacznie by go ograniczyło — mówi Jacek Furga, przewodniczący ds. finansowania z ZBP.

Jeszcze pięć lat temu banki były skłonne sfinansować deweloperom działki pod przyszłe inwestycje komercyjne czy mieszkaniowe. Żniwa tego hojnego siewu zbierają dziś, kiedy wymuszają na klientach sprzedaż kredytowanych nieruchomości lub same je przejmują. Dziś oczekiwany poziom wkładu własnego w inwestycję komercyjną wynosi 30-35 proc. Bankowcy już nie kredytują ziemi. Do tego inwestor musi się wykazać odpowiednimpoziomem przednajmu biurowca czy centrum handlowego. Rekomendacja S dotycząca nabywców mieszkań zakazuje udzielania im kredytów na 100 proc. wartości lokalu. Od 1 stycznia 2014 r. trzeba będzie mieć przynajmniej 10 proc. w gotówce, a kredyt na więcej niż 80 proc. będzie musiał być dodatkowo ubezpieczony. Jednak, jak wskazuje Jacek Furga, rynek nieruchomości komercyjnych rządzi się zupełnie innymi prawami.

— Zabezpieczenie takich kredytów opiera się bardziej na przepływach finansowych i biznesplanie przedsięwzięć, niż na wartości samej nieruchomości. Zresztą banki udzielają kredytów na więcej niż połowę wartości i nie robią tego w ciemno. Ostateczne ustalenia z KNF powinny być gotowe jeszcze przed końcem czerwca. Myślę, że powinniśmy się spotkać gdzieś w okolicy 70 proc. LtV — mówi Jacek Furga.

— Prace nad rekomendacją S trwają. Środowisko bankowe jest włączone w proces konsultacji, ale ostateczne decyzje będą podejmowali członkowie Komisji Nadzoru Finansowego — podkreśla Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu