Fundusze UE Specyficzny obszar to atut i wyróżnik, który może dać przewagę w przyszłości — ta myśl przyświecała regionom, które zdecydowały się na wskazanie nietypowych potencjałów i specjalizacji

W najbliższych latach znaczną część funduszy otrzymanych z Unii Europejskiej polskie województwa przeznaczą na projekty wpisujące się w zakres tzw. inteligentnych specjalizacji (IS). To mocne strony i obszary, w których regiony mają największy potencjał do konkurowania na międzynarodowych rynkach. Taką specjalizacją może być branża, technologia lub dziedzina nauki — ale nie musi, bo w grę wchodzi także podejście międzysektorowe. Regiony obecnie są na etapie wyłaniania inteligentnych specjalizacji. Każde z województw wybrało już od dwóch do dziewięciu potencjałów rozwojowych, które w przyszłości mogą stać się inteligentnymi specjalizacjami.
Przed podjęciem decyzji brane były pod uwagę takie czynniki, jak zasoby ludzkie, sfera badawczo-rozwojowa oraz możliwości firm i ich zdolność do kooperacji. Potem propozycje były omawiane podczas spotkań roboczych i warsztatowych, m.in. z przedsiębiorcami. Wśród potencjałów są takie, które będą rozwijane w wielu regionach. To m.in. technologie informacyjno-komunikacyjne (ICT), energetyka (w tym odnawialne źródła energii) oraz medycyna. Na drugim biegunie są obszary nietypowe, wybierane najczęściej tylko przez jedno województwo. Poniżej niektóre z takich specjalizacji.
Region kreatywności
Małopolska postawiła na „Przemysły kreatywne i czasu wolnego”. To obszar międzysektorowy, który obejmuje m.in. produkcję, wytwarzanie, wystawiennictwo, jak też sprzedaż i produkcję dóbr chronionych prawami autorskimi — oraz działalność kulturalną i branżę turystyczną. Na wybór tego potencjału wskazywały m.in. przeprowadzone badania dotyczące nauki i potencjału kadr w regionie. Małopolska cechuje się prawie trzykrotnie wyższymi od krajowej średniej nakładami na działalność B+R na jednego pracownika w firmach z działów zaliczanych do przemysłów kreatywnych. Region wyróżnia się także wysokim na tle Polski odsetkiem studentów kierunków artystycznych oraz budownictwa i architektury. I kolejny argument: wysoka wartość funduszy wydawanych w Małopolsce w ramach przedsięwzięć dotowanych z UE na jednego zatrudnionego w branży informacja i komunikacja. Jak widać, jest to obszar bardzo szeroki. Co zatem należy uznać za „przemysły czasu wolnego”? Ta wielodyscyplinarna gałąź gospodarki, która wiąże się z turystyką, odpoczynkiem, rozrywką, rekreacjąi spędzaniem czasu wolnego — w tym pracą w ramach hobby.
W sektorze turystycznym w Małopolsce dominuje mikroi mała przedsiębiorczość, często rodzinna. Jej skala pozwala na utrzymanie potencjału gospodarczego nawet w okresach słabszej koniunktury. Trzeba zauważyć, że sektor turystyczny w regionie ma też coraz większe związki z nauką (turystyka uzdrowiskowa, zarządzanie w turystyce), przemysłami kreatywnymi (turystyka kulturalna i biznesowa) oraz polityką społeczną i rynkiem pracy (rozwój srebrnej gospodarki w sektorze turystyki). Znaczenie przemysłów kreatywnych w gospodarce Małopolski w ostatnich latach znacznie wzrasta. Już w 2011 r. 6,5 proc. podmiotów zarejestrowanych w systemie REGON należało do tego sektora, a wśród nowo zarejestrowanych udział branży kreatywnej był jeszcze większy i wynosił prawie 9 proc. W ciągu ostatnich lat ten odsetek ciągle rośnie. Jeśli chodzi o potencjał kadrowy — w Małopolsce już pięć lat temu na kierunkach kreatywnych na studiach jednolitych magisterskich oraz I i II stopnia kształciło się blisko 20 tysięcy osób. To ogromny kapitał ludzki do rozwoju tej specjalizacji.
Na pograniczu nauk
Drugim ciekawym potencjałem rozwojowym, na którym chce się oprzeć Małopolska, są nauki o życiu (life science). To specyficzna dziedzina, która obejmuje obszary interdyscyplinarne leżące na pograniczu wielu nauk medycznych, biologicznych i biochemicznych. I tak w jej zakresie mieszczą się zarówno agrotechnika, nauki o zwierzętach oraz genetyka — jak i inteligentne biopolimery oraz techniki obrazowania medycznego. Małopolska jest uznawana za region o bardzo dużym potencjale rozwoju nauk o życiu. Sprzyja temu m.in. rozwinięte zaplecze medyczne oparte m.in. na bogatym w tradycje ośrodku uniwersyteckim. Przeprowadzone w regionie badania wskazały na cztery szczególnie obiecujące technologiczne kierunki. Chodzi o inżynierię tkankową, leki i technologie miejscowo niszczące nowotwory, monitoring i kontrolę stanów chorobowych oraz usprawnienie procesu leczenia w oparciu o analizę danych. Warto dodać, że nakłady na działalność B+R w dziedzinie nauk przyrodniczych w Małopolsce w 2011 r. to aż 15 proc. wszystkich wydatków na ten obszar, jakie miały miejsce w Polsce.
Ale nie wolno zapominać, że warunkiem powodzenia i rozwoju nauk o życiu będzie ścisła współpraca różnych dziedzin, a głównie — skuteczny transfer wiedzy z dobrze wyposażonych laboratoriów uniwersyteckich do firm. Za trafnością wyboru tej dziedziny przemawia też profil działających w regionie funduszy seed i venture capital, a także profil kształcenia przyszłych kadr. Jeśli chodzi o osoby studiujące w Polsce na kierunkach produkcja i przetwórstwo, ochrona środowiska i inne kierunki biologiczne oraz rolnicze — bardzo duży ich odsetek zdobywa wiedzę właśnie w uczelniach Małopolski.
Od pola do stołu
Nietypowe podejście, jeśli chodzi o szeroko rozumianą branżę spożywczą, zastosował region kujawsko-pomorskie. Postawił na obszar, który obejmuje zróżnicowany zakres działań i związanych z nim zagadnień. Jego nazwa to „Najlepsza bezpieczna żywność — przetwórstwo, nawozy i opakowania”. Chodzi o cały proces wytwarzania produktów spożywczych — począwszy od rolnictwa przez przetwórstwo aż do sprzedaży na rynkach — regionalnym, krajowym i na eksport. To nie koniec, bo ogromne znaczenie będzie miała tu także produkcja opakowań i nawozów — oraz działania logistyczne, takie jak dystrybucja czy magazynowanie. Zostało to zgrabnie ujęte jako system „od pola do stołu”. Dlaczego kujawsko-pomorskie postanowiło wskazać ten obszar jako potencjał rozwojowyinteligentnej specjalizacji? Region od dawna jest bardzo silnym ośrodkiem gospodarki żywnościowej. Kujawsko- -pomorskie ma grunty wysokiej jakości i rozwiniętą kulturę rolną. Dodatkowym argumentem dla tego wyboru jest profil regionalnych uczelni wyższych — działającego już Interdyscyplinarnego Centrum Nowoczesnych Technologii czy Wydziału Rolnictwa i Biotechnologii Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy.
Działające w regionie mikro-, małe i średnie firmy obejmą cały łańcuch produkcji żywności. Warto zauważyć, że ten potencjał jest ściśle związany z innymi przyszłościowymi obszarami — medycyną, usługami medycznymi i turystyką zdrowotną. Planowane efekty? M.in. rozwój firm w wielu szczegółowych dziedzinach, takich jak przetwórstwo, uszlachetnianie, magazynowanie czy dystrybucja — z wykorzystaniem zaawansowanych aplikacji informatycznych. Specjalizacja ma też pozwolić na wzrost efektywności i wydajności produkcji oraz wzmocnić potencjał naukowo-badawczy w tym obszarze. Bezpośrednimi beneficjentami będą przedsiębiorcy działający w sektorze gospodarki żywnościowej, rolnictwa, produkcji opakowań i nawozów — ale pozytywne zmiany, dotyczące np. stanu zdrowia i jakości życia, za kilka lat odczują wszyscy mieszkańcy regionu.