Nietypowi mężczyźni

Zbigniew Lew-Starowicz
28-10-2005, 00:00

Najbardziej popularny jest podział mężczyzn na „męskich” i „zniewieściałych” — i to niezależnie od ich orientacji seksualnej: hetero-, homo- czy biseksualnej. Ta typologia męskości jest uzasadniona — ale niewystarczająca. Jak wynika z badań, obecnie najczęściej występuje typ mężczyzny androgennego, który posiada zarówno męskie, jak i kobiece cechy psychiczne. Na drugim miejscu są mężczyźni z osobowością męską, a na kolejnych — z kobiecą („zniewieściali”) oraz nieokreśloną. Istnieją również inne typy mężczyzn, mniej znane i nietypowe wobec statystycznej większości. Tylko część z nich szuka pomocy specjalistów, inni dobrze sobie radzą i akceptują swoją inność, tworząc nawet stowarzyszenia podobnych do siebie. Warto poświęcić im nieco uwagi.

Autoerotyczni. Są samowystarczalni seksualnie. Najbardziej odpowiada im zaspokajanie potrzeb na drodze masturbacji, którą rozbudowują i urozmaicają. Uważają, że tylko oni sami mogą „sobie zrobić dobrze” i żadna partnerka nie jest w stanie zaspokoić ich upodobań. Korzystają z bodźców seksualnych z internetu. Rytuały masturbacyjne są rozciągnięte w czasie. Czekają z utęsknieniem na możliwość ich realizacji, najczęściej wieczorem w swoim pokoju. Powstanie związku nie zmienia ich nawyków seksualnych. Co pewien czas mają kontakty seksualne z partnerką, wynikają one jednak z poczucia obowiązku.

Dwuseksualni. Czują się tak, jakby były w nich dwie natury: męska i kobieca. W zależności od tego, która z nich w danym czasie dominuje, realizowana jest w formie stylu życia, zachowań, ubioru, relacji partnerskich. Te dwie natury są dla nich tak samo wartościowe, własne i prawdziwe. Część z nich żyje równolegle w dwóch związkach, z partnerami o biegunowo odmiennych cechach. Inni poza stałym związkiem mają związki okresowe lub zaspokajają potrzeby swojej „drugiej natury” w agencjach.

Aseksualni. Mężczyźni pozbawieni potrzeb seksualnych. Jedni wybierają życie w samotności, a inni tworzą związki z podobnymi sobie partnerami, oparte na więzi psychicznej, nie seksualnej. Okazjonalne kontakty seksualne mogą im się zdarzać, ale nie mają dla nich większej wartości.

She-males. Są to mężczyźni z męskimi narządami płciowymi i z kobiecymi piersiami. Nie odczuwają potrzeby zmiany płci, poddania się zabiegom operacyjnym. Postrzegają siebie jako odrębną płeć.

Cross-dressers. Mężczyźni przebierający się za kobiety, którzy nie są transwestytami. Potrzeba przebierania wiąże się z chęcią „wczuwania się” w płeć odmienną. Czują się wtedy jak aktor w przebraniu, dobrze odgrywający swoją rolę. W kontaktach internetowych lubią odgrywać rolę płci odmiennej — to ich bawi, ale nie podnieca.

Transseksualiści androfiliczni. Mężczyźni nie odczuwający pociągu ani zainteresowania kobietami. Mają homoseksualne skłonności. W okresie dzieciństwa często byli oceniani jako śliczni, wrażliwi, delikatni. Unikali chłopięcych zabaw, agresywnych zachowań. Z chęcią przebierali się za dziewczynki. W wieku późniejszym pojawia się u nich potrzeba zmiany płci biologicznej i poddają się w tym celu terapii hormonalnej oraz operacyjnej.

Transseksualiści autogenyfiliczni. Od wczesnego wieku fantazjowali, że są dziewczynkami. W życiu realnym nie wyróżniali się w gronie chłopców niczym specjalnym. Od okresu dojrzewania nawiązują kontakty z kobietami. Przebierają się w stroje kobiece, ale nie towarzyszy temu podniecenie seksualne. Potrzeba zmiany płci biologicznej z męskiej na żeńską ma zrealizować ich fantazje bycia kobietą.

Uprawiający promiskuityzm. Mężczyźni (hetero-, homo-, biseksualni) odczuwający potrzebę częstego zmieniania partnerów seksualnych, których traktują jak przedmioty do wykorzystania. Nawiązują przelotne znajomości, korzystają z agencji towarzyskich, szukają wrażeń w salonach masażu, uprawiają seryjną poligamię. Kobieta po zdobyciu przestaje ich interesować. Seksualne podboje są formą spędzania czasu wolnego, stałą potrzebą. Tak urządzają swoje życie, aby te cele mogły być realizowane. Jeżeli są żonaci, to albo prowadzą drugie życie w ukryciu, albo usiłują wciągnąć do niego partnerkę, np. organizując wymiany partnerów. Lękają się trzech rzeczy: że nie starczy im pieniędzy na zaspokojenie swoich potrzeb, że się zestarzeją i będzie mniej okazji oraz tego, że nie będą potrafili wytrzymać w stałym związku.

Lista nietypowych wariantów męskości jest długa i obejmuje również nader egzotyczne typy, np. „trzecią płeć”. Dzięki upowszechnieniu internetu mają możliwość znalezienia podobnych sobie i poczucia przynależności do nietypowej inności. Jak to zwykle bywa w przypadku wszelkich mniejszości, towarzyszy temu poczucie elitarności, wyjątkowości i wyższości wobec „przeciętnej większości”. Korespondują ze sobą, tworzą stowarzyszenia. Dzięki temu znajdują dla siebie miejsce w życiu społecznym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Lew-Starowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Nietypowi mężczyźni