Nieufni inwestorzy czekają na Fed

KPR
18-03-2009, 13:33

Polski rynek akcji od dwóch dni słabnie, podobnie jak złoty, wypatrując korekty na rynku amerykańskim. Za nami dane już dane o polskiej produkcji przemysłowej, przed nami komunikat po posiedzeniu Fed (19.15). Czy mamy się czego obawiać?

Warszawska giełda ostatnio zaskakuje. Po wczorajszej, bardzo udanej sesji w USA, można było oczekiwać tego samego na GPW. Nic z tego – po 10.00 WIG20 zjechał w dół i oddalił się od bariery 1500 pkt. Po 13.00 tracił około 0,5 proc. Złoty też oddaje zyski – za euro trzeba zapłacić prawie 4,56 zł, za dolara ponad 3,49 zł, a kurs franka zbliża się już do 2,98 zł.

„Widać, że nasi inwestorzy obawiają się, że ruch zwyżkowy na świecie nie przybierze trwalszego charakteru. Obawa jest tym większa, że S&P 500 szybko zbliżył się do bardzo silnej bariery, czyli 800 pkt. W obawie przed odbiciem od niej niewielu chce ryzykować kupno akcji u nas” – napisała w porannym komentarzu Katarzyna Siwek z Expandera.

„Inwestorzy w Warszawie zachowują się tak, jakby w każdej chwili obawiali się ostrej realizacji zysków na Wall Street, tej jednak wciąż nie ma, lecz jej prawdopodobieństwo rośnie z każdym dniem – komentują specjaliści Open Finance.

Wieści z Europy nie są najlepsze – wzrost bezrobocia w Wielkiej Brytanii jest najszybszy od początku lat 70., a spadek produkcji we Włoszech największy od 1991 r. Mimo to zachodnie giełdy radzą sobie dużo lepiej niż nasza.

„Często się zdarza, że długo zwlekamy z podążaniem za zwyżkami na świecie, by potem w jedną, dwie sesje, nadrobić całe zaległości. By było to jednak możliwe, konieczne jest utrzymanie naszego rynku na obecnych poziomach, nie dopuszczenie do większego spadku, który mógłby wyzwolić lawinę realizowania zysków – komentuje Katarzyna Siwek.

„Ponieważ indeksy na GPW nie rosną, lepiej trzymać kciuki by ta korekta w USA w końcu nadeszła” - dodaje Open Finance.

GUS podał już dane o produkcji przemysłowej w Polsce. W lutym spadła ona r/r o 14,3 proc. To mniej niż oczekiwano - rynkowe prognozy mówiły o spadku o 16,6 proc. Te wiadomości, choć lepsze, są raczej neutralne na rynku. Duży spadek produkcji miał być i był. Tragedii nie ma. WIG20 traci około 1 proc. 

"Gdyby dane były wyraźnie gorsze to trzeba byłoby szykować się na recesję również w Polsce. Na spadek o ponad 20 proc. waluty i akcje zareagowałyby negatywnie. Wydaje się jednak prawie pewne, że kierunek kursów walut ustali dopiero reakcja rynków na komunikat FOMC” – twierdzi Piotr Kuczyński, analityk Xeliona.

A co mogą jeszcze zrobić amerykańskie władze monetarne? Ze stopami (0-0,25 pkt proc.) już nic, choć w dzisiejszych czasach niczego nie można wykluczyć. Tu najważniejszy będzie komunikat po posiedzeniu FOMC. Kontrakty na amerykańskie indeksy na razie spadają (na DJ o 0,7 proc., na S7P o 0,6 proc.) więc na rynku tendencja do korekty jest. Co nie oznacza, że dzisiejsza sesja w USA musi się skończyć spadkiem. Jeśli komunikat będzie odebrany przez inwestorów pozytywnie, Ameryka może kontynuować zwyżkę. Jak w poniedziałek, po wystąpieniu Bena Bernankew telewizji CBS. Media odebrały jego wypowiedzi bardzo pozytywnie, choć dla specjalistów nie było one niczym nowym

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KPR

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Nieufni inwestorzy czekają na Fed