Niewielkie spadki indeksów rynków akcji w USA

opublikowano: 05-10-2022, 22:39
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Średnia Przemysłowa Dow Jones spadała na zamknięciu o 0,1 proc. S&P500 stracił 0,2 proc., a Nasdaq kończył sesję zniżką o 0,25 proc.

Początek środowej sesji na rynkach akcji w USA wskazywał, że inwestorzy będą realizować zyski po tym jak po pierwszych dwóch sesjach tygodnia główne indeksy zyskiwały już ponad 5 proc., co jest największym dwudniowym wzrostem od kwietnia 2020 roku, a także najlepszym rozpoczęciem kwartału od 84 lat. Okazało się jednak, że rynek znalazł dno już po 90 minutach handlu. Od tego momentu indeksy odrabiały straty. Pod koniec sesji zaczęły nawet minimalnie rosnąć, ale pojawiła się podaż, która sprowadziła je poniżej wartości wtorkowych zamknięć.

Popyt pokazał siłę w środę, bo argumentów za zniżką kursów było więcej niż za ich dalszym wzrostem. Rosły rentowności obligacji i umacniał się dolar. Do tego dane makro okazały się „jastrzębie”. Szczególnie wyższy niż oczekiwano odczyt wrześniowego wskaźnika aktywności dominującego w amerykańskiej gospodarce sektora usług. Raport ADP o liczbie miejsc pracy stworzonych przez sektor prywatny we wrześniu także nie dał powodów do oczekiwania, że piątkowy raport o rynku pracy może wzbudzić wątpliwości w Fed co do kontynuowania „jastrzębiej” polityki. O tym, że bank centralny będzie nadal podwyższał stopy oraz o tym, że oczekiwanie ich spadku w przyszłym roku jest bezcelowe, przekonywała w środę Mary Daly, szefowa Fed w San Francisco. Z kolei szef Fed w Atlancie, Raphael Bostic, podkreślał, że pomimo pierwszych pozytywnych oznak, to dopiero początek walki z inflacją. Argument, że bank centralny może zaszkodzić swoją polityką gospodarce, osłabił Goldman Sachs, który podwyższył prognozę wzrostu gospodarczego USA w trzecim kwartale o 100 pkt. bazowych do 1,9 proc. wskazując na serię lepszych niż oczekiwano danych makro.

fot. Reuters/Forum
fot. Reuters/Forum

Spadły kursy 65 proc. spółek z S&P500. Podaż przeważała w 8 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki materiałowe (-1,1 proc.), nieruchomości (-1,9 proc.) i użyteczności publicznej (-2,25 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty ochrony zdrowia (0,3 proc.), IT (0,4 proc.) i energii (2,1 proc.), który został wsparty kolejnym wzrostem kursu ropy po ogłoszeniu przez OPEC+ największego cięcia wydobycia od początkowych miesięcy pandemii.

Zmniejszyła się wartość rynkowa 17 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej spadły kursy giganta materiałowego Dow Inc. (-1,2 proc.) oraz banków JP Morgan Chase & Co. (-1,2 proc.) i Goldman Sachs (-1,9 proc.).

Staniały akcje 57 proc. z ponad 3,7 tys. spółek wchodzących w skład Nasdaq Composite. Wśród tych o największej wartości rynkowej najmocniej taniała Tesla (-3,5 proc.), co mogło wynikać z niepewności generowanej przez powrót tematu przejęcia przez Elona Muska Twittera (-1,35 proc.). W grupie FAANG najmocniej taniał Netflix (-1,7 proc.), a najmocniej drożało Apple (0,2 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane