
Około godziny 13:30 kontrakty na DJ IA spadały o 0,11 proc. Futures na S&P500 zniżkowały o 0,09 proc., zaś na Nasdaq 100 traciły zaledwie 0,9 proc. Wszystkie trzy z tendencją do wybicia.
Wśród handlujących akcjami obserwujemy swoiste przeciąganie liny i brak wyraźnego przekonania co do decyzji jakie zapadną na przyszłotygodniowym posiedzeniu amerykańskich władz monetarnych. Co prawda większość skłania się to tego, że FOMC ponownie podniesie stopy, ale już trwają ostre spory w jakiej skali to nastąpi (25 vs 50 pb), i czy Rezerwa Federalna zakończy na tym cykl zacieśniania, czy też będzie go kontynuować na czerwcowym i lipcowym posiedzeniu.
Wiele zależeć może od rozwoju wypadków w sektorze bankowym po fali marcowych bankructw, która wywołała mini kryzys finansowy. Urzędnicy Fed, a przynajmniej ci o bardziej gołębim nastawieniu wskazują przy tym, na ryzyko związane z nadmiernym zduszeniem akcji kredytowej, co może być przyczynkiem do silnego spowolnienia gospodarki, a w czarnym scenariuszu prowadzić nawet do recesji. Część ekspertów sądzi przy tym, że recesja jest już obecna w kilku najbardziej wrażliwych branżach, chociaż na razie udało się uniknąć jej rozprzestrzenienia się na całą gospodarkę.
W poniedziałkowym kalendarium danych makro przewidziana jest tylko prezentacja indeksów produkcyjnych oddziałów Fed w tym z Chicago (ogólnokrajowy) i Dallas (regionalny).
Sezon publikacji sprawozdań finansowych za pierwsze trzy miesiące tego roku ma się w najlepsze. I to zapewne głównie za ich sprawą inwestorzy dzisiaj będą decydować o swoich krokach na parkietach. Szczególna uwaga zwracana będzie w poniedziałek dna rezultaty koncernu Coca-Cola, a w branży bankowej na First Republic, który znalazł się w centrum marcowych zawirowań. W kolejnych dniach spłyną sprawozdania m.in. Pepsi, General Motors, General Electric, Microsoftu, UBS i UPS (wtorek), Boeinga i Meta Platforma (środa), w czwartek Amazon, AA, Intela zaś w piątek First Citizens Bank, który przejął upadły Silicon Valley Bank.
