Niezłe perspektywy, choć cena wysoka

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2003-07-17 00:00

Wycena porównawcza spółki Hoop, sporządzona na bazie wskaźników średnich spó- łek na GPW i zagranicznych producentów napojów, pozwala oszacować wartość jednej akcji na 21,7 zł. Nieco lepiej Hoop wypada w wycenie metodami dochodowymi — DCF i EVA, gdzie wartość akcji plasuje się na poziomie 24,9 zł. Zestawienie tych wycen daje wartość na dolnym poziomie widełek cenowych ustalonych przez emitenta.

Wartość rynkowa producenta napojów po sprzedaży 500 tys. — minimalnej liczby akcji — wyniesie blisko 350 mln zł. Warunkiem dalszego wzrostu tej wartości jest dobre wykorzystanie środków z emisji i utrzymanie 10-20 proc. dynamiki sprzedaży w trzech głównych segmentach — napojach gazowanych, niegazowanych i wody mineralnej. Polski rynek ma duży potencjał wzrostu — wg AC Nielsen średnia konsumpcja napojów gazowanych wynosi w Polsce 36 l na osobę rocznie w porównaniu z 72 l w krajach Europy Zachodniej. Podobnie jest z napojami niegazowanymi. Średnia w Polsce to 23 l rocznie, a w Europie blisko 70. Te dane czynią realnymi prognozy kilkuprocentowego, rocznego wzrostu rynku.

Spółka posiada około 11-proc. udział w rynku napojów gazowanych oraz blisko 18-proc. w rynku napojów niegazowanych. Produkowana przez Hoop woda Arctic zdobyła 4,8-proc. udział w rynku. Hoop chce go zwiększyć. Ze środków z emisji zamierza 60 mln zł przeznaczyć na inwestycje w rozwojowy rynek rosyjski, a kolejne 60 mln zł na przejęcia rodzimych producentów wody mineralnej lub soków.

Najprostsze będą akwizycje w segmencie wód mineralnych. Na celu spółki mogą znaleźć się m.in. posiadające po 3-4 proc. rynku Ustronianka, Muszynianka czy Staropolanka. Znacznie trudniej będzie umocnić się na rynku soków, gdzie główni gracze, tacy jak Hortex czy Fortuna, są poza zasięgiem.

Akwizycja i wzrost sprzedaży są warunkiem poprawy wyników spółki. W 2002 roku grupa Hoop miała 16,2 mln zysków (+13,3 proc.) przy przychodach 350,1 mln zł (+5,8 proc.). Długa zima i deszczowe lato powodują, że ta dynamika może być w bieżącym roku znacznie słabsza. Pokazują to wyniki pierwszych kwartałów. Po półroczu spółka osiągnęła sprzedaż na poziomie 180 mln zł, co oznacza wzrost zaledwie o 0,3 proc. W przyszłym roku na wyniku netto niekorzystnie odbije się obniżone dotowanie zakładów pracy chronionej, co częściowo zostanie skompensowane niższym podatkiem CIT.

Sporo obaw budzą słabe wskaźniki płynności oraz bardzo wysoki poziom zobowiązań, związane z niedawnym wykupem akcji i finansowaniem zewnętrznym. Spółka zdobywała rynek, posiłkując się kredytami i dalszy jej rozwój uzależniony jest właśnie od pozyskania środków z emisji akcji i doprowadzenia do właściwych proporcji kapitałów własnych i obcych.