NIK skontrolowała agencję i oskarżyła ją o 82 mln zł straty. ARP kwestionuje raport.
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) opracowała raport oceniający działalność Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) w latach 1995-2003. Izba negatywnie oceniła większość działań restrukturyzacyjnych agencji.
„Działania ARP doprowadziły do utraty przez skarb państwa ponad 82 mln zł. W przypadku szkód majątkowych o łącznej wysokości prawie 73 mln zł członkowie zarządu ARP działali na niekorzyść agencji, o czym NIK zawiadomiła prokuraturę” — napisała w raporcie pokontrolnym NIK.
Wnioski do prokuratury
NIK zawiadomiła o popełnieniu przestępstwa Prokuraturę Rejonową Warszawa-Mokotów. Izba zakwestionowała dwie transakcje. Pierwsza jest związana z nabyciem przez agencję w październiku 1994 r. Naukowo-Produkcyjnego Centrum Półprzewodników CEMI w upadłości (producent półprzewodników), które dysponowało nieruchomościami na warszawskim Służewcu przy ul. Domaniewskiej. Stały się one potem przedmiotem zamiany z Krajową Izbą Gospodarczą. Na tej operacji ARP miała stracić 64 mln zł. Druga kwestionowana transakcja to nabycie w lutym 1996 r. Polskiego Centrum Leasingowego (PCL) i późniejsza zamiana walorów ARP w Zakładach Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych PZL Mielec i ZS Star na walory PCL, które wcześniej należały do Zasada Centrum.
Zastrzeżenia NIK budzi opieranie się na wycenie księgowej wymienianych papierów właścicielskich. Izba szacuje, że na tej transakcji agencja straciła 10,4 mln zł. Dziwi jednak fakt, że NIK oceniała transakcję, także biorąc pod uwagę wartość księgową.
— ARP jest w posiadaniu niezależnej opinii prawnej dotyczącej celowości i racjonalności inwestycji w PCL. Zdaniem jej autorów, NIK popełniła błąd metodyczny oceniając decyzje ARP z 1996 r. i 1999 r., biorąc pod uwagę stan wiedzy w 2003 r. — analizowała decyzje agencji podejmowane ex ante z punktu widzenia ex post — uważa Roma Sarzyńska, rzecznik ARP.
Przedstawiciele agencji podkreślają też, że wyliczenie przez NIK straty w przypadku nabycia udziałów PCL ma jedynie charakter teoretyczny, ponieważ firma nadal istnieje, a jej sytuacja finansowa się poprawiła.
Ekspertyzy i oszczędności
Agencja posiada także ekspertyzy firm Cushman & Wakefield, Healey & Baker TM oraz Colliers International dotyczące wymiany działek CEMI i KIG na warszawskim Służewcu. Obie instytucje nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości. Przedstawiciele ARP podkreślają, że kontynuowanie produkcji CEMI było bezzasadne, ponieważ firma, produkująca wówczas elementy do czarno-białych telewizorów, nie poradziłaby sobie z dalekowschodnią konkurencją. Wymianę działek ARP uzasadnia natomiast koniecznością nabycia siedziby.
— W latach 90. agencja mieściła się przy ul. Chłodnej w Warszawie. Część pracowników urzędowała też w ówczesnym Ministerstwie Przemysłu i Handlu. Płaciliśmy czynsz wysokości 7 USD/mkw., otrzymaliśmy informację o planach czterokrotnej podwyżki. Dlatego konieczna była zmiana siedziby — twierdzi Roma Sarzyńska.