NIK: Klienci banków za mało chronieni

PAP
15-04-2008, 14:25

System ochrony praw konsumentów nie zapewniał skutecznej pomocy klientom instytucji finansowych w latach 2005-2007 - wynika z kontroli NIK przeprowadzonej w 2007 roku.

Kontrolą objęto okres od 1 stycznia 2005 roku do 30 czerwca 2007 roku. Przeprowadzono ją w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), sześciu delegaturach terenowych UOKiK, w Narodowym Banku Polskim oraz w 11 urzędach miast na prawach powiatu i starostwach powiatowych - informuje NIK w raporcie przekazanym dziennikarzom we wtorek na konferencji prasowej.

NIK sprawdzał, jak chronione są prawa klientów banków i innych instytucji pośrednictwa finansowego. Jak wynika z kontroli, na pomoc mogli liczyć przede wszystkim świadomi konsumenci, którzy w przypadku naruszenia swoich praw kierowali skargi do UOKiK lub miejskich i powiatowych rzeczników konsumentów.

Rzecznicy konsumentów w ramach posiadanych kompetencji działali szybko i sprawnie, i zapewniali kompleksową pomoc we wszelkich sprawach konsumenckich - ocenia NIK w raporcie z wyników kontroli. Według wiceprezesa NIK Stanisława Jarosza, rzecznicy byli "mocnym ogniwem" systemu ochrony praw klientów banków.

UOKiK rozpatrywał skargi konsumentów w terminach wynikających z kodeksu postępowania administracyjnego. Jednak dalsze postępowanie prowadzone w celu wyeliminowania praktyk sygnalizowanych w skargach było z reguły przewlekłe - ocenia NIK.

Bez należytej ochrony pozostawali konsumenci, korzystający z usług bankowych i finansowych, które nie były przedmiotem skarg do UOKiK. NIK ocenia, że ponad połowa Polaków nie zna dostatecznie praw konsumenckich. Pomimo to, UOKiK nie prowadził systematycznego monitoringu informacji rynkowych.

Jak poinformował Jarosz, z badań NIK odnośnie stron internetowych banków wynika, że w 11 przypadkach reklamy kredytów były nierzetelne bądź nie pokazywały danych, które umożliwiałyby porównywanie tych kredytów.

Zdaniem NIK, UOKiK pozostawił samym sobie członków spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK), nie podejmując żadnych działań mających na celu ich ochronę. Zdaniem NIK, klienci zarówno banków, jak i SKOK-ów powinni być objęci równoprawną ochroną.

NIK zaleca, by UOKiK mocniej zaangażował się w działania podejmowane z własnej inicjatywy - w tym systematyczny monitoring, kontrolowanie wzorców umów nie tylko w bankach, a także w działania na rzecz podniesienia edukacji konsumenckiej.

NIK postuluje również, by podjąć działania zmierzające do objęcia ochroną klientów SKOK-ów przez UOKiK.

Odnosząc się do wyników kontroli prezes UOKiK Marek Niechciał napisał, że zgadza się z NIK, iż monitoring stron internetowych oraz mediów jest dobrym narzędziem do wyszukiwania nieprawidłowości na rynku. Jednak ze względu na "ograniczone zasoby kadrowe" UOKiK, narzędzia te są wykorzystywane "w miarę możliwości".

Prezes UOKiK stoi na stanowisku, że dotychczas stosowane narzędzia monitoringu rynku wydają się skuteczne i wystarczające.

Szef UOKiK zaproponował rozpoczęcie w najbliższym czasie dyskusji o SKOK-ach, w ramach Rady Rozwoju Rynku Finansowego, działającej przy ministrze finansów.

Prezes UOKiK podkreśla, iż z obserwacji rynku wynika, że zasadnym byłoby stworzenie nadzoru na SKOK-ami, analogicznego do tego, który jest w przypadku banków. (PAP)

 


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / NIK: Klienci banków za mało chronieni