NIK: nieprawidłowości w fundacjach z udziałem Skarbu

opublikowano: 08-02-2007, 10:14

Kontrola NIK wykazała przypadki znacznego wzrostu kosztów działalności fundacji, wypłacania zawyżonych wynagrodzeń oraz udzielania intratnych zleceń członkom organów fundacji.

52 fundacje z udziałem Skarbu Państwa zbadała Najwyższa Izba Kontroli; w co drugiej kontrolerzy wykryli nieprawidłowości - poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej wiceprezes NIK Jacek Jezierski.

14 fundacji nie wywiązywało się z obowiązków podatkowych. Tymczasem kontrolowane fundacje otrzymywały pieniądze przede wszystkim ze środków publicznych - pieniądze publiczne stanowiły 93 proc. ich przychodów. Kontrola dotyczyła lat 1999-2004.

Zdaniem NIK, minister skarbu niewłaściwie nadzorował fundacje. W opinii Izby, nie wykorzystywał on uprawnień nadzorczych i pozwalał, by fundacje wykluczały jego nadzór. "To działo się w luce prawnej" - dodał Jezierski.

Kontrola wykazała przypadki znacznego wzrostu kosztów działalności fundacji, wypłacania zawyżonych wynagrodzeń oraz udzielania intratnych zleceń członkom organów fundacji. "Działania te niejednokrotnie przybierały charakter korupcjogennej dowolności postępowania oraz konfliktu interesów" - czytamy w materiałach NIK.

Izba oszacowała, że nieprawidłowe wydatki - w tym na nadmierne wynagrodzenia (przekraczające limity ustawy kominowej) i wynagrodzenia wypłacane bez podstaw prawnych - wyniosły 1,6 mln zł, wobec 3,5 mld zł otrzymanych przez fundacje z budżetu państwa.

W sumie nieprawidłowości w wypłacie wynagrodzeń stwierdzono w 13 fundacjach. 600 tys. zł wypłacono niezgodnie ze statutami, a bez podstawy prawnej - 768 tys. zł. NIK poinformowała, że w sprawie nienależnie pobranych pieniędzy toczyły się postępowania i część wynagrodzeń jest zwracana.

Jedną ze skontrolowanych fundacji było Centrum Europejskie Natolin, której prezydentem był Jacek Saryusz-Wolski. Wicedyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji w NIK Sławomir Grzelak poinformował, że nie stwierdzono złamania prawa wprost. Jednak istniał konflikt interesów, ponieważ Saryusz-Wolski jako szef fundacji podpisywał ze sobą umowy - jako zleceniobiorcą. Tę sprawę skierowano do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA).

Z kolei Fundacji "Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej - Counterpart Fund" udało się przeprowadzić takie zmiany, że MSP utracił kontrolę nad działalnością zarządu Fundacji, informuje NIK.

Izba zwróciła też uwagę, że bez środków budżetowych kontrolowane fundacje nie mogłyby działać. "Czy był sens je powoływać? Nie wiemy, czy administracja wykonałaby te zadania lepiej i taniej" - podkreślił Jezierski.

Od kilku lat prawo nie pozwala Skarbowi Państwa na zakładanie fundacji ze swoim udziałem; fundacje takie tworzono na początku lat 90. Obecnie można je powoływać tylko ustawą. Jednak istniejące już wcześniej fundacje z udziałem Skarbu Państwa nadzoruje Ministerstwo Skarbu Państwa.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane