NIK upubliczni raport o e-mycie

opublikowano: 16-05-2019, 22:00

Spór o utajnienie raportu o przygotowaniu państwa do przejęcia utrzymania elektronicznego systemu poboru opłat został rozstrzygnięty na korzyść NIK.

W ubiegłym roku Najwyższa Izba Kontroli (NIK) przeprowadziła kontrolę o nazwie: „Przygotowanie administracji rządowej do prowadzenia elektronicznego poboru opłat drogowych po 2018 r.”. Jej celem było dokonanie oceny działań podejmowanych przez ministra właściwego ds. transportu, Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad oraz Głównego Inspektora Transportu Drogowego mających na celu zapewnienie kontynuacji utrzymania elektronicznego systemu poboru opłat (ESPO) po 2018 r. Wnioski pokontrolne do tej pory nie zostały upublicznione, ponieważ raport został utajniony. Jednak niebawem ujrzy światło dzienne.

ABW za jawnością

Kontrolę przeprowadzono w Ministerstwie Infrastruktury (MI), Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego (GITD). Badania obejmowały lata 2015-18. W niektórych przypadkach kontrolą objęto również wcześniejszy okres. Ponieważ umowie między GITD a Instytutem Łączności, który wziął na siebie ciężar utrzymania systemu, nadano klauzulę „zastrzeżone”, wystąpienie pokontrolne musiało zostać utajnione. Portal TVN24 w kwietniu informował, że prace GITD oceniono w nim negatywnie. „Spór dotyczący zawyżenia przez Instytut Łączności klauzuli „zastrzeżone” został przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozstrzygnięty na korzyść Najwyższej Izby Kontroli. W związku z tym przystąpiliśmy do niezwłocznego opracowania informacji o wynikach przedmiotowej kontroli” — informuje biuro prasowe NIK. Prace powinny zakończyć się najprawdopodobniej w ciągu najbliższych kilku tygodni.

Niełatwe zadanie

Na mocy ustawy, która weszła w życie z początkiem 2018 r., zlecenie przejęcia Krajowego Systemu Poboru Opłat (KSPO), którego częścią jest ESPO, trafiło do GITD. Inspekcja, która nie miała zasobów i wiedzy niezbędnej do świadczenia takich usług, miała problemy z przejęciem systemu. Czas naglił, gdyż umowa z ówczesnym wykonawcą — Kapschem — kończyła się na początku listopada. Źródła „PB” informowały już wiosną 2018 r., że z uwagi na kształt systemu i braki w dokumentacji jest on praktycznie „nieprzejmowalny”.

Początkowo zakładano, że przejęciemzajmie się konsorcjum Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW), NASK i Instytutu Łączności (IŁ). Ostatecznie na placu boju został jedynie IŁ, który na początku września podpisał z GITD umowę o wartości 442 mln zł na przejęcie i eksploatację ESPO. IŁ miał trudne zadanie i bardzo mało czasu, bo przejęcie systemu oznaczało podpisanie umów z wykonawcami, którzy zajmowali się w tamtym czasie systemem. IŁ podpisał więc umowy m.in. z Kapsch Telematic Services o wartości około 280 mln zł netto, z Contact Center czy Integrated Solutions. Wielu zleceń wykonawcom udzieliła też GITD, m.in. do Kaspcha trafiła umowa za 204 mln zł netto na utrzymanie infrastruktury przydrożnej.

Wątpliwa optymalizacja

Jednym z celów „przejęcia” opieki nad systemem przez państwo miała być optymalizacja kosztów. W praktyce trudno porównać, jaki jest koszt utrzymania systemu po 3 listopada 2018 r. z wcześniejszym, gdyż umowy z wykonawcami mają różną długość i zakresy. Oprócz kosztów związanych z operacyjną obsługą elektronicznego i manualnego systemu należy uwzględnić także m.in. koszty związane np. z obsługą użytkownika, obsługę rozliczeń i płatności, zarządzanie i nadzór nad procesami realizowanymi przez wykonawców i podwykonawców. Zgodnie z zapowiedziami MI obecny system poboru opłat ma zostać zastąpiony nowym, planowanym do wdrożenia w 2021 r. Prace badawczo–rozwojowe prowadzi IŁ. Do tej pory MI nie wydało jednak rozporządzenia, w którym wyznaczy podmiot odpowiedzialny za budowę nowego rozwiązania.

403 mln zł Tyle w 2018 r. wyniosły wydatki z Krajowego Funduszu Drogowego na finansowanie systemów poboru opłat za przejazd.

590 mln zł Tyle ma kosztować w 2019 r. finansowanie systemów wraz z usługami doradczymi.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy