Nikiel drożeje, bo inwestorzy oczekują wzrostu zakupów metalu przez producentów stali nierdzewnej. Dodatkowo popytowi sprzyja słabnięcie dolara, a także sygnały wskazujące na dalszą poprawę kondycji gospodarki Chin.
Cena tony niklu rośnie na giełdzie w Londynie o 0,5 proc. do 15757,50 USD. Wcześniej w poniedziałek dochodziła nawet do 15815 USD.
- Niewielu oczekiwało niesamowitego odbicia w Chinach i wzrostu produkcji stali nierdzewnej w Indonezji – powiedział Jim Lennon, analityk Macquarie.
Zwrócił uwagę, że po nadwyżce niklu wcześniej w tym roku, w obecnym kwartale różnica między podażą i popytem istotnie zmaleje, a w pierwszym kwartale przyszłego roku można oczekiwać nawet niewielkiego deficytu niklu.
- Potem znów pojawi się nadwyżka – powiedział Lennon.
Reuters przypomina, że eksperci szacują przyszłoroczny popyt na nikiel sięgający 2,52 mln ton. W 2020 roku ma wynosić 2,32 mln ton.