Nikt nie chce białych i słabiej wyposażonych

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2005-03-10 00:00

Średni okres eksploatacji samochodu w firmowej flocie to 3-4 lata. Po upływie tego czasu zarządcy flot stają przed pytaniem, w jaki sposób pozbyć się pojazdów.

Najczęstszą formą pozbywania się wyeksploatowanych aut z parku samochodowego jest odsprzedawanie ich dotychczasowym użytkownikom. Jednak najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest wybór takiej formy zakupu, która eliminuje problemy z odsprzedażą.

Błędy na starcie

Kupując auta dla firmy, przedsiębiorcy często nie zastanawiają się nad tym, co może podnieść wartość pojazdów w momencie, kiedy będzie trzeba je odsprzedać.

— Często ze względu na cenę firmy kupują samochody z wyposażeniem standardowym, tymczasem wystarczy dokupić jeden lub dwa dodatkowe elementy wyposażenia, aby samochód zyskał na wartości. Przykładowo pojazd w wersji bez klimatyzacji dłużej będzie czekał na nowego właściciela — wyjaśnia Roma Zgłobik z Arval Polska.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że również kolor auta może mieć ogromny wpływ na sprzedaż samochodu.

— Z doświadczenia wiemy, że niezwykle trudno jest znaleźć nabywcę na samochód w kolorze białym, najlepiej zaś sprzedają się samochody z lakierem metalicznym. Wyposażenie aut w wersji standardowej jest coraz bogatsze z roku na rok, co nie pozostaje bez wpływu na ceny aut używanych, dlatego też kupując nowy pojazd należy zwrócić szczególną uwagę na to, aby miał on elementy wyposażenia zapewniające bezpieczeństwo oraz komfort. Moim zdaniem, podstawowymi elementami wyposażenia, które ułatwiają późniejszą sprzedaż, są: ABS, wspomaganie kierownicy i klimatyzacja — wylicza Roma Zgłobik.

Należy jednak pamiętać, że także auta mało popularne, nietypowe, wyjątkowo drogie, z bardzo bogatym wyposażeniem będą trudniejsze w sprzedaży.

Również, zdaniem Sylwestra Pawłowskiego, prezesa Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych (SKFS) i szefa floty Provident, wybór koloru samochodu ma bardzo duże znaczenie.

— Sprzedawanie większych partii samochodów w białym kolorze będzie trudniejsze, a uzyskane ceny mogą być niższe nawet o 3 tys. zł od cen takich samych aut w innym kolorze, najlepiej w wersji metalik — podkreśla Sylwester Pawłowski.

Kto da więcej?

Bardzo popularne jest sprzedawanie samochodów bezpośrednio pracownikom po atrakcyjnych cenach.

— Wartość księgowa może być znacznie niższa od rynkowej. Popularne rozwiązanie to również sprzedaż samochodów dilerowi obsługującemu bieżące zakupy nowych aut do floty — mówi Sylwester Pawłowski.

Zdecydowanie najłatwiejszą formą pozbycia się auta jest rozliczenie starym samochodem zakupu nowego. Diler sprzedający nowe samochody przyjmuje w rozliczeniu pojazdy używane. Nie zawsze jednak jest to metoda gwarantująca uzyskanie wysokiej wartości odsprzedaży. Niewątpliwie jednak rozwiązuje wiele problemów związanych z procesem sprzedaży samochodów.

— Coraz bardziej popularne jest sprzedawanie pojazdów w drodze konkursu ofert lub nawet aukcji internetowych. Wcześniejsze, profesjonalne przygotowanie dokumentacji zdjęciowej i papierowej dotyczącej sprzedawanych samochodów umożliwia szybką sprzedaż bez udostępniania samochodów do oględzin kupującym. Uzyskiwane tą drogą ceny osiągają poziom znacznie przekraczający wartości księgowe sprzedawanych samochodów — opowiada Sylwester Pawłowski.

Podobnego zdania jest Roma Zgłobik.

— Aukcje internetowe rzeczywiście zyskują na popularności jako forma odsprzedaży wyeksploatowanych aut. Szczegółowe zasady funkcjonowania takich aukcji w firmach mogą się nieznacznie różnić, ale idea jest taka sama — pojazd kupuje ten, kto zaoferuje najwyższą cenę — dodaje Edyta Wasiluk z DaimlerChrysler Services Fleet Management.

Outsourcing problemu

Rozwiązaniem najbardziej wygodnym jest wybór takiej oferty finansowania floty, która zapewnia jednocześnie dużą rotację samochodów i nie powoduje jednorazowego obciążania budżetu. Z problemem odsprzedaży aut flotowych nie mają do czynienia te firmy, które zleciły obsługę parku samochodowego zewnętrznemu zarządcy.

— Firmy car fleet management są właścicielami samochodów, i to ich dotyczy problem odsprzedaży. Zewnętrzni zarządcy mają w swoich strukturach wyspecjalizowane komórki zajmujące się zbywaniem wyeksploatowanych aut — wyjaśnia Roma Zgłobik.

Najczęściej firmy zarządzające flotami mają grupę stale współpracujących komisów i dilerów — firmy te odkupują samochody po zakończonym kontrakcie.