W ostatnim tygodniu wszystkie drogi prowadziły do Rzymu... Linie lotnicze robiły co mogły, by Polacy mogli pożegnać się z papieżem.
Gdy opadły pierwsze emocje po śmierci Jana Pawła II, wielu Polakom zakołatała w głowach myśl: muszę dostać się do Rzymu. Przewoźnicy odnotowali rekordową liczbę wejść na strony internetowe, biura podróży nie musiały odpowiadać na pytanie — ile kosztuje bilet, ale — czy są jeszcze wolne miejsca. Linie lotnicze uruchomiły dodatkowe połączenia. Władze Portów Lotniczych także nie pozostały bierne. W poniedziałek, po śmierci Ojca Świętego, opłata pasażerska dla dodatkowych lotów do Rzymu została obniżona z 16 USD do 1 zł.
— Zorganizowanie dodatkowych lotów nie było łatwe. Rzym, spodziewając się dużej liczby samolotów z całego świata i biorąc pod uwagę ograniczoną przepustowość miejscowych lotnisk, wnikliwie rozpatrywał wnioski o dodatkowe sloty. Jednak już od wtorku stopniowo otrzymywaliśmy zgodę na wykonanie kolejnych rejsów — opowiada Paweł Klimiuk z LOT.
Poniedziałek: biletów brak
W dniach 5-11 kwietnia narodowy przewoźnik, oprócz 7 rejsów rozkładowych, zorganizował 14 dodatkowych połączeń z Warszawy i jedno z Krakowa. W ośmiu przypadkach rejsy wykonywane były przez transatlantyckie Boeingi 767, które zabierają na pokład ponad 200 osób.
— Łącznie w tych dniach LOT przewiózł do Rzymu ponad 3,6 tys. osób. Dla pielgrzymów wprowadzone zostały specjalne stawki: 1250 zł (do Rzymu w obie strony) i 150 EUR (z Rzymu w jedną stronę) — informuje Paweł Klimiuk.
Równie szybko zostały wyprzedane miejsca w samolotach polskiego low costa — Centralwings.
— Bilety na dodatkowe połączenia z Rzymem rozeszły się już w poniedziałek, czyli w dniu, w którym uruchomiliśmy loty. Od wtorku do niedzieli z 33 połączeń z Warszawy i Krakowa skorzystało 2 tys. osób. Ponadto sprzedaliśmy 500 biletów na trzy rejsy do Bolonii — stamtąd Polacy mogli dojechać do Rzymu pociągiem — mówi Iza Bogus, rzecznik Centralwings.
Władze przewoźnika zdecydowały też, że osobom, które zapłaciły za bilet z pełną opłatą lotniskową, nadpłata zostanie zwrócona.
Pełna mobilizacja
Nie tylko krajowe linie lotnicze pomogły Polakom. Słowacki SkyEurope uruchomił do Rzymu 4 pozarozkładowe loty. Na jego stronie internetowej można było zarezerwować miejsce noclegowe w Rzymie. Cena biletu w jedną stronę, bez opłat, wynosiła od 99 zł do 150 EUR.
Węgierskie tanie linie WizzAir także zorganizowały dodatkowe loty dla Polaków. Od wtorku, 5 kwietnia, przewoźnik przeprowadził 11 takich rejsów z Katowic. Ujednolicił także cenę za bilet: podróż w jedną stronę z podatkami i opłatami kosztowała 400 zł. W tych dniach low cost przewiózł ponad 2 tys. osób.
Linie Austrian Airlines nie organizowały dodatkowych rejsów, ale w dniach 5-8 kwietnia przedstawiły specjalną ofertę na loty z Warszawy, Krakowa i Poznania. Oferta wprowadziła jednolitą, obniżoną cenę 820 zł w dwie strony (bez opłat) oraz możliwość powrotu do Polski do 14 kwietnia.
Przewoźnicy nie zawiedli. Uruchomili specjalne serwisy, organizowali jak najlepszy transport dla pielgrzymujących do Watykanu Polaków. Często sprzedawali bilety po kosztach. I choć mówi się, że rynek ten jeszcze się w Polsce rozwija, w ubiegłym tygodniu wykazał się godną uznania dojrzałością.