Polski rynek ICT należy do najszybciej rozwijających się rynków tego typu w Europie Centralnej — wynika z raportu Market Monitor firmy Atradius. Przedsiębiorstwom działającym w tej branży sprzyja m.in. duży popyt na innowacje.
— Duży popyt sektora publicznego na produkty elektroniczne oraz ugruntowana pozycja na rynkach zagranicznych to kluczowe atuty polskich firm z branży ICT. Co więcej, większość liczących się przedsiębiorstw może pochwalić się daleko idącą przejrzystością swoich finansów, ponieważ są notowane na GPW w Warszawie.
To dodatkowo wzmacnia ich wiarygodność — twierdzi Paweł Szczepankowski, dyrektor zarządzający Atradiusa. Zdaniem Atradiusa, średnioterminowe prognozy wzrostu dla polskiego rynku ICT są dobre.
Jednak nie wszystkie firmy z tej branży mogą liczyć na zwyżki, ze względu na dużą konkurencję, której skutkiem są niskie marże. Dlatego też rentowność w polskiej branży ICT rzadko przekracza 2 proc. Ten problem dotyka głównie małych przedsiębiorców. W efekcie duże przedsiębiorstwa wypierają małe firmy z niewielką skalą działalności.
Z analizy Atradiusa wynika ponadto, że przedsiębiorcy z tej branży stosują terminy płatności w przedziale od 14 do 45 dni. Większość przypadków mieści się w 30 dniach.
Terminy dłuższe niż 30 dni dotyczą większych i bardziej dochodowych projektów. Przy tym firmy z sektora IT z dużą skrupulatnością podchodzą do egzekwowania płatności. Nawet ponad tygodniowe opóźnienie jest zgłaszane do firmy windykacyjnej, bez względu na znaczenie i wielkość kontrahenta.