Inwestorów amerykańskich niepokoją doniesienia z Europy, a problemami finansowymi Starego Kontynentu tłumaczone są ostatnie zniżki na parkietach USA. Amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner ogłosił już, że w przyszłym tygodniu zamierza odwiedzić Niemcy i Wielką Brytanię, by porozmawiać o sytuacji w europejskich finansach. Ma spotkać się m.in. z kanclerzem Wielkiej Brytanii Georgem Osbornem oraz szefem Europejskiego Banku Centralnego J.-C. Trichetem. I choć w piątek Bundestag uchwalił ustawę ws. udziału Niemiec w europejskim mechanizmie poręczeń kredytowych dla państw strefy euro, które popadną w problemy finansowe i wiadomo, że Niemcy wyłożą na ten cel do 148 mld euro, nastroje są tak kiepskie, że wydają się ignorować pozytywne wiadomości.
Piątkową sesję, po niskim czwartkowym zamknięciu, główne indeksy z Wall
Street rozpoczęły pod kreską. W pierwszych minutach handlu inwestorzy pozbywali
się papierów Sears Holdings. Kurs spółki zniżkował o 4,7 proc. Po akceptacji
przez Senat amerykański programu reform dla branży finansowej rosną lekko kursy
przedstawicieli branży. Goldman Sachs zyskuje 1,6 proc., Wells Fargo 1,3 proc.,
a J.P. Morgan & Chase 1,1 proc. Spadkom indeksu spółek technologicznych
przywodzi Dell. Spółka pochwaliła się wprawdzie zyskiem kwartalnym, ale marże
okazały się gorsze od oczekiwań. Kurs spółki zapikował zaraz po dzwonku o 6,6
proc. Razem z akcjami Della inwestorzy pozbywają się papierów Microsoftu,
Apple’a, Google’a i Hewlett-Packarda.