Niskie płace przyczyną korupcji w ochronie zdrowia

opublikowano: 12-01-2007, 10:55

Przede wszystkim niskie płace personelu medycznego są przyczyną korupcji w ochronie zdrowia - wynika z sondażu Fundacji Batorego.

Przede wszystkim niskie płace personelu medycznego są przyczyną korupcji w ochronie zdrowia - wynika z sondażu przygotowanego przez Lekarską Grupę Roboczą działającą przy Fundacji Batorego. Minister zdrowia napisał w liście do Fundacji, że przyczyną jest przyzwolenie obu stron na łapówki.

Badanie przeprowadzono za pomocą pytań zamieszczonych w internetowym portalu medycznym Esculap.pl oraz opublikowanych w "Rzeczpospolitej" i miesięczniku "Zdrowie". Jego wyniki nie są miarodajne, bo uzyskano tylko 152 odpowiedzi - 143 za pośrednictwem Esculapa i 9 za pośrednictwem prasy.

Odpowiedzi podzielono według relacji: lekarz-pacjent, lekarz- firma farmaceutyczna, lekarz-placówka medyczna.

W relacjach lekarz-pacjent za sprzyjające korupcji badani uznali głównie niskie zarobki personelu medycznego (17 wskazań), niskie zarobki w połączeniu ze "złym systemem" (32 wskazania), niskie zarobki i "mentalność Polaków" (4). Wskazywano także na łączenie pracy w szpitalu publicznym z jednoczesną praktyką prywatną (22 wypowiedzi) oraz "feudalne stosunki" panujące w środowisku lekarskim (18 wypowiedzi).

Niskie zarobki wskazywano także najczęściej w wypowiedziach dotyczących relacji lekarz-firma farmaceutyczna (w sumie 9 wskazań). Dwie osoby zakwestionowały istnienie korupcji w tej sferze, nazywając wzajemne relacje lekarzy i firm farmaceutycznych "sponsorowaniem".

Przy omawianiu relacji lekarz-placówka medyczna badani głównie krytykowali system i określali go jako "komunę", "bastion socjalizmu", "monopol płatnika" (18 wskazań). W 10 wypowiedziach podnoszono po raz kolejny problem niskich zarobków; w 7 oprócz nich, także system "profesorsko-ordynatorski" (chodzi o przyjmowanie w publicznych szpitalach prywatnych pacjentów - PAP); 3 respondentów uznało, że w Polsce istnieje "przyzwolenie na koperty".

Wypowiedzi były anonimowe.

W odpowiedzi na sondaż minister zdrowia Zbigniew Religa przesłał do Fundacji Batorego list, w którym odniósł się do jego wyników. Minister podkreślił, że jego resort pracuje nad precyzyjnym wskazaniem obszarów, form i mechanizmów korupcji w sektorze zdrowia.

"Niskie zarobki, tak często wskazywane jako przyczyna korupcji, to tak naprawdę usprawiedliwienie dla nienormalnych zachowań niektórych osób. Pracownicy ochrony zdrowia zasługują na godziwe wynagrodzenie za pracę" - napisał Religa. Dodał, że dzięki październikowym podwyżkom zarobki zwiększyły się średnio o 570 zł.

"Przyczyną korupcji jest przyzwolenie obu stron na nienormalne zachowania - dawanie i branie łapówek za świadczenia w publicznej służbie zdrowia zagwarantowane pacjentom w Konstytucji RP" - napisał minister. Zaznaczył, że tylko niektórzy to wykorzystują; większość pracuje uczciwie i nie ulega pokusom korupcji. (DI, PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Niskie płace przyczyną korupcji w ochronie zdrowia